July 16, 2014

Urban Decay Revolution Lipstick in Rapture

wersja polska po kliknięciu flagi po prawej stronie


I've heard so much about Urban Decay lipsticks and since I was pleased with my Naked lip gloss in Beso, I decided to try them out. Basing on some online swatches I chose the shade 'Rapture' which might look a little brownish in pictures but in real life it's more mauve.


I usually opt for sheer lipsticks but this one is incredibly pigmented and at the same time it is so creamy. It applies so easily without clinging to dry patches on the lips. It also doesn't settle in lines. I didn't notice any drying, but it doesn't mousturize my lips either. It fades away evenly without leaving weird patches around my lips after about 3-4 hours. I am definitely picking more shades of it.

comparison to my favorite mauve lip products


L-R: Shiseido Perfect Rouge Tender Sheer in RS 326 [click], Giorgio Armani Rouge d'Armani Sheer Lipstick in 503 [click], Urban Decay Naked Lip Gloss in Beso [click]


Have you tried it?


Słyszałam wiele pochwał na temat szminek Urban Decay Revolution, a jako, że jestem bardzo zadowolona z błyszczyka UD z serii Naked, postanowiłam kupić jedną szminkę i przekonać się, czy jest warta uwagi. Jak wiecie, marka ta nie jest dostepna w Polsce, dlatego przy wyborze odcienia posłużyłam się swatchami, które znalazłam w Internecie. Na zdjęciach wygląda trochę brązowawo, ale na żywo wpada w mauve [wg słownika to jasnofioletowy, ale to nie jest jasnofioletowy;)].


Zazwyczaj kupuję szminki, które są bardziej transparentne, a ta okazała się bardzo napigmentowana, ale jednocześnie jest bardzo kremowa. Czasami szminki z taką mocną pigmentacją są twarde i zbite, tę aplikuję się bardzo dobrze, nie osadza się w liniach i nie podkreśla suchych skórek. Z ust schodzi bardzo równo po jakichś 4-5 godzinach, nie pozastawiając po sobie plan. Nie wysusza ust, ale te ich nie nawilża. Mam w planach zakupów jeszcze kilku odcieniu tej szminki:)

porównaniu do innych produktów do ust w odcieniu 'mauve' w mojej kolekcji


L-P: Shiseido Perfect Rouge Tender Sheer in RS 326 [klik], Giorgio Armani Rouge d'Armani Sheer Lipstick in 503 [klik], Urban Decay Naked Lip Gloss in Beso [klik]


Testowałyście już szminki z Urban Decay?

July 13, 2014

MAC Scultping Powder


polska wersja po kliknięciu flagi po prawej stronie


I got this sculpting powder five weeks ago and didn't get a chance to review it due to my health issues then I thought it was limited edition so there was no point in showing it here but I've just recently found out that the packaging is from the limited edition and you can still get the powder.


heavily applies because it didn't show up in pictures otherwise. It needs some blending but you can see how it looks against my skintone


I'm probably the only one who doesn't like the packaging. It looks very tacky to me but it isn't that important because I really like the product. It looks quite dark in the pan but it's very easy to blend. It's not chalky at all and applies very well, you have to be careful though because it is very pigmented but like I said, it's so blendable. I've heard that NYX blush in Taupe is actually its dupe but for me NYX is more cool toned and it might appear even red [?] on warmer complexions, while MAC is more versatile and looks great on cooler and warmer skintones.


L-R: NYX blush in Taupe, MAC Sculpting Powder, Illamasqua Sculpting Powder Duo [review here]

You can tell that NYX Taupe is more cool toned, I like using it as a blush because it's too dark for me as a contouring powder and it's not easy to blend. MAC is darker than Illamasqua, both are very easy to blend. Both stay put all day, but I would say that MAC stays on a little longer, while NYX starts fading away after 4-5 hours.

Have you tried it already? What's your favorite product for contouring?


Kupiłam ten puder do konturowania pięć tygodni temu, ale z powodu moich problemów zdrowotnych nie miałam jak go zrecenzować, potem doszłam do wniosku, że to pochodzi on z limitowanej edycji, więc nie ma sensu go tu pokazywać, ale niedawno dowiedziałam się, że można go dostać w MAC Pro w normalnym opakowaniu.




aplikacja 'ciężka' ręką, ponieważ na zdjęciach nie było go w ogóle widać. Tutaj jest jeszcze przed roztarciem, żebyście mogły zobaczyć jak wygląda na mojej skórze


Jestem chyba jedyną osobą, która nie jest zachwycona tym opakowaniem, które jest dla mnie trochę tandetne, ale produkt sam w sobie jest świetny. W opakowaniu wygląda bardzo ciemno, ale bardzo łatwo można go rozetrzeć. Nie kruszy się i przy tym nakłada się bardzo dobrze, jednakże musicie uważać, ponieważ jest bardzo napigmentowany i można sobie nim zrobić krzywdę, ale jak wyżej wspomniałam, można go łatwo rozetrzeć. Słyszałam, że róż z NYXa w kolorze Taupe to jego tańszy odpowiednik z czym się do końca nie zgadzam. Ten z NYXa jest zdecydowanie chłodniejszy i na ciemniejszych karnacjach może wyglądać trochę ceglasto, przy czym ten z MACa jest uniwersalny i świetnie wygląda zarówno na cieplejszych jak i chłodniejszych odcieniach skóry.


P-L: NYX blush in Taupe, MAC Sculpting Powder, Illamasqua Sculpting Powder Duo [review here]


Na zdjęciachh widać, że róż Z NYXa jest chłodniejszy, ja go lubię używać jako róż, jest dla mnie za ciemny do konturowania, ponieważ ciężko go się rozciera. Ten z MACa jest ciemniejszy niż ten z Illamaswua, obydwa rozcierają się bardzo dobrze i utrzymują się na twarzy cały dzień, przy czym wydaje mi się, że ten z MACa trochę dłużej. Róż z NYxa zaczyna się ścierać po 4-5 godzinach.

Miałyście już ten produkt? Jaki jest Wasz ulubiony produkt do konturowania?

July 10, 2014

Benefit They're real push-up liner

polska wersja po kliknięciu flagi po prawej stronie

The most hyped eyeliner is mine! I have been using it for 3 weeks [I pre-ordered it]. One of my new year resolution was becoming more responsible when it comes to shopping.I used to buy stuff I didn't need and ended up not using them. I have been reading very mixed reviews of this product but since I didn't have a black eyeliner I decided to give it a go. I have to admit that this 'lash hugging' part has sold me.



Why it is so special? It has an AccuFlex lip which apparently hugs lashline for bigger-looking eyes. It's supposed to help us draw an easy line line. I'm not the best pretty bad at applying eyeliner, my hands are always shaking and I have a droopy eyelid [the right eye] and when the flick on the left eyeliner looks perfect quite good, I can never draw a perfect flick on the other eye. My eyes are pretty small that's why I prefer to apply my eyeliner very thin just to make my eyes looks a little bigger and my eyelashes to look a little thicker.


It's not easy to apply. Well, it is if you want a thicker line but it's almost impossible to draw a perfect thin line [even on my hand] because there's too much product on the tip and it starts to smudge and doesn't apply evenly. And the worst part, as you might have noticed, my eyelashes are naturally curly and most of liners to tend to clump them together. I hoped, since it's a gel formula, that it won't get into my eyelashes but it does. And it's hard to remove it, that's why my eyelashes don't look good in these pictures. Every time I open it there's already too much product so I need to wipe it off and which means I can't use it and I waste my money.


I was wearing it for one hour and it has already started smudging a little [33 C / 91,4 F]

Its lasting powder is pretty good. I've heard that if you have deep set eyes it smudges like crazy and gets very sloppy and rubs off onto brow bone. Here are two pictures of me wearing it for 11 hours. It was really hot [33 C / 91,4 F] and it smudged on the inner and outer corners.



You might like it if:

- you like thick eyeliner flicks
- you like gel eyeliners
- your eyelashes are rather straight than curly
- your eyes aren't set too deep
- your lids aren't too droppy

Have you tried this product? I won't toss it because as you can tell the lasting powder is good but I have to admit I don't like it that much. I wish it was in a liquid form, which would make it blacker and easier to apply. I hate that it gets into my eyelashes and it smudges a little. I wish it would be easier to draw thinner lines with this product as well.

I ja w końcu uległam [kupiłam go 3 tygodnie temu w trakcie przedsprzedaży] i zamówiłam ten, chyba w ostatnim czasie, najczęsćiej kupowany, albo przynajmniej recenzowany eyeliner z Benefitu. Jednym z moich postanowień noworocznych dotyczyło zakupów, mianowicie miałam podochodzić do nich bardziej racjonalnie, ponieważ w latach poprzednich miałam tendencję do kupowania produktów, których tak naprawdę nie potrzebowałam. Niestety najczęściej kończyły nieużywane w szufladzie. Przed zakupem czytałam wiele opinii na jego temat, niektóre osoby go lubiły, a inne wręcz nienawidziły. Ja podeszłam to tego 'racjonalnie';), nie miałam w domu czarnego eyelinera, więc postanowiłam go wypróbować. Urzekł mnie w nim opis, bo kto by nie chciał eyelinera, która otula nasze rzęsy;)




Dlaczego ten produkt jest taki niezwykły? Ma końcówkę AccuFlex, która podobno ma otulać linię rzęs, przez co nasze oczy mają wydawać się większe. Ma za zadanie także ułatwiać nam narysowanie idealnej kreski. Nie jestem najlepsza Jestem beznadziejna w aplikacji eyelinera, moje ręce się trzęsą, mam opadającą powiekę [prawe oko] i gdy jakimś cudem uda mi się wyczarować strike>idealną powiedzmy, że w miarę ładną kreskę na lewym oku, to na prawdym nigdy nie wyjdzie mi tka ładnie. Moje oczy są małe, dlatego też wolę, gdy moje kreski są cieniutkie na linii rzęs, przez co moje oczy wydają się trochę większe, a rzęsy gęstsze.



Wcale tak łatwo go się nie nakłada. To znaczy, jeżeli lubisz grubsze kreski, nie będzie żadnego problemu, jednak, gdy, tak jak ja, preferujesz cieńsze, zaczyna się problem. Narysowanie idealnej kreski, nawet na ręce, graniczy z cudem. Eyeliner zaczyna się kruszyć, przez co linie są krzywe. Ale to nie jest najgorsze. Mogłyście już zauważyć, że moje rzęsy są naturalnie podkręcone i większośc eyelinerów je po prostu skleja. Miałam nadzieję, że w tym przypadku będzie inaczej, w końcu to żelowa formuła, jednak jak możecie zobaczyć na poniższych zdjęciach, moje rzęsy są sklejone. Grudki, które osiadają na rzęsach bardzo trudno usunąć, nie zmazując przy tym całego makijażu. Kolejny problem to ten aplikator[?]. Za każdym razem, gdy go otworzę, na końcówce jest za dużo produktu, który muszę zetrzeć, przez co mi się marnuje.


Tutaj miałam go na sobie godzinę i już zaczął się ścierać. [było gorąco - 33 C / 91,4 F]


Jego trwałość jest całkiem dobra. Słyszałam, że osoby z głęboko osadzonymi oczami miały z nim większy problem - odbijał się w załamaniu powieku i na kości brwiowej. Tu są dwa zdjęcia po 11 godzinach noszenia go w upale [33 C / 91,4 F], rozmazał się w wewnętrznych i zewnętrznych kącikach.


Ten produkt może Ci się spodobać, jeśli:

- lubisz grubsze kreski
- lubisz żelowe eyelinery
- Twoje rzęsy są raczej proste
- Twoje oczy nie są zbyt głęboko osadzone
- Twoje powieki nie są zbyt opadające

Testowałyście już ten produkt? Ja go na pewno nie wyrzucę, ponieważ jego jakość nie jest najgorsza [miałam już gorsze eyelinery], ale muszę przyznać, że mnie nie zachwycił. Myślę, że lepiej by sięs sprawdził, gdyby był w płynnej formie, być może wtedy jego czerń byłaby głębsza. Strasznie nie podoba mi się to, że skleja mi rzęsy i trochę się rozmazuje.

July 5, 2014

Empties! #3 April, May, June / Denko! #3 kwiecień, maj, czerwiec

wersja polska po kliknięciu flagi po prawej stronie

Guess who's back! I'm not completely healed but I missed my blog so much. I have collected quite a few empty packagings so it's time to share them with you.

micelle solutions / make up removers


1. Sephora waterproof eye makeup remover

it's my favorite eye makeup remover. it's also Clinique take the day off eye makeup remover's dupe, but the Sephora one is about three times cheaper. It removes everything, even this new Benefit gel liner. I've gone through many bottles and I have already repurchased it.

2. Soraya mouisturizing face and eye makeup remover micelle lotion

My mother got me this micelle lotion because she knows how much I love my Bioderma one and I was excited to try it out since it's much cheaper than my beloved Bioderma. I hate it. It burns my eyes, doesn't remove my mascara [usually I don't wear waterproof mascaras]. It did work as a face makeup remover but it left my face sticky. I've been trying to finish it for 8 months. I will not repurchase it.

3. Bioderma purifying cleansing micelle solution combination/oily skin

I have been using this product for 9 years. I love it. I can't see any difference between this one and the red one [for sensitive skin] so I always get this one which is currently on sale. This one comes with a pump that I ALWAYS manage to destroy. I have already repurchased it.

hair


1 and 2. Batiste Dry Shampoos in raisley and oriental

I have a love/hate relationship with Batiste dry shampoos. They works well but my hair is very dark and they are too powdery for me. They are relatively cheap that's why I keep repurchasing them, even though I am not completely happy with them.

3. Garnier Ultra Doux avocado oil and karite butter hair conditioner for dry and damaged hair

It's probably the most hyped hair conditioner. Apparently it's a dupe for Kerastese hair products. It's cheap so I decided to give it a go. It smells amazing, leaves my hair very smooth but I wouldn't say it works as good as Kerastese products. It's about 8 times cheaper though and I will repurchase it.

body


1. LUSH Prince Charming Shower Gel

I love LUSH shower gels and I was excited to try this one out. It smells really bad [pomeganate, mallow and vanilla]. I was using it after the gym and many times someone asked what's that weird smell was. I will not repurchase it.

2. Perfecta SPA Pina colada anticellulite body butter

I love Perfect body butters, they are cheap and works well. The consistency of this product is rather thick but it applies very smoothly. It kept my skin moisturized and nourished. I haven't noticed any slim not anticellutlite results but I didn't expect any of this. The only thing I didn't like was thie fragrance. Ananas was too strong and if you are very sensitive it might make you sick. I will not repurchase this product.

3 and 4. Le Petit Marsellais shower gels in orange flower and white peach and nectarine

The orange flower one is more creamier and smells divine when the white peach and nectarine one is too liquidy which was annyoing because I hate wasting my money. They should've created a smaller hole for this one. The orange one smelled a little too artifical for me. I haven't noticed any moisturizing effect but I don't expect from my shower gels to keep my skin moisturized. I have already repurchased the white one [this smell!] and I will not repurchase the orange one.

5. Original Source British Strawberry Shower Gel

I'm a weird and I don't like strawberries but I wanted to try it out because it was always sold out and I wanted to find out what's so great about it. Luckily for me it doesn't smell like raw strawberries, it's more like strawberry ice cream. It worked well as a shower gel and I might repurchase it.

makeup / skincare


1. MAC lipstick in Lustering

I'm probably the only one who doesn't like MAC lipsticks. Thay are drying and overpriced. It took me almost two years to finish it up. I've promised myself that I will never purchase a MAC lipstick but I want it in Plumful lol so I keep collecting empty MAC packagins to get it for free.

2. TARTE maracuja C-brighter eye treatment

That's so far the only eye cream that didn't give me an allergic reaction. I have been using this sample for over a month and unfortunately it didn't do anything. I will not repurchase it.

3. NUXE Reve de Miel lip balm

It's my life lip saviour. I have been using this little pot for 9 months. My lips tend to get very dry and chapped [vide Tom Ford and MAC lipsticks..] and it healed them very quickly. It has a weird matte texture and I hate the smell [honey] but I have already repurchased it.

4. Miss Sporty Studio Lash 3D Volumythic mascara

It's the cheapest mascara I have ever used and it's the best drugstore mascara I have ever tried. I have already purchased 3 dupes of it because it's so amazing.


By the way I would like to announce that two days ago it's been a year since I had a soda. I used to be addicted to diet coke and 12 months ago I decided to quit drinking any carbonated drinks. And it's been also a year since I purchased a high end mascara. I am so produd of myself and since my birthday is coming I might treat myself to a Chanel mascara because I miss so much:-)



Zgadnijcie kto wrócił :-) Nie jestem jeszcze do końca wyleczona, ale tęskniłam za blogiem, stąd mój post. W kwietniu, maju i czerwcu udało mi się zebrać całkiem sporo pustych opakowań, które zaczęły mi się już wysypywać z koszyka, dlatego postanowiłam, że nadszedł czas na trzeci post denko.

płyny micelarne / płyny do demakijażu


1. Sephora płyn do demakijażu oczu

To mój ulubiony płyn do demakijażu tych okolic. Moim zdaniem to tańszy odpowiednik płynu do demakijażu oczu Clinique z serii take the day off, ale ten z Sephory jest 3 razy tańszy. Usuwa wszystko, świetnie radzi sobie nawet z wodoodpornym makijażem i bez problemu zmywa nawet najnowszy żelowy eyleiner z Benefitu. Miałam juz kilka butelek tego produktu i już kupiłam nową.

2. Soraya płyn micelarny do demakijażu twarzy i okolic oczu

Ten płyn kupiła mi moja mama, która wie, że jestem wielką fanką Biodermy. Miałam nadzieję, że to będzie jakiś tańszy odpowiednik, ale bardzo się tym zawiodłam. Prawie wypala oczy;) strasznie szczypie i przy tym nie zmywa tuszu do rzęs [nie używam wodoodpornych]. Z demakijażem twarzy sobie radzi, ale pozostawia po sobie klejącą powłokę. Wreszcie po 8 miesiącach męczarni udało mi sie go skończyć i już go nigdy nie kupię.


3. Bioderma płyn micelarny do tłustej i mieszanej skóry

Płynów micelarnych z Biodermy używam już od 9 lat. Nie widzę żadnej różnicy między tym a czerwonym [skóra wrażliwa], dlatego zawsze kupuję ten, który jest aktualnie na promocji. Ten jest z pompką, niestety ZAWSZE udaje mi się ją złamać. Już kupiłam nowy płyn:)

włosy


1 i 2. Batiste suche szampony raisley ioriental

Z suchymi szamponami Batiste mam taką love/hate relationship. One działają, włosy po nich są świeższe, ale jestem naturalną brunetką [szatynką?] a one są zbyt pudrowe i zostawiają na moich włosach biały nalot [tak, próbowałam te do brązowych włosów, ale są beznadziejne]. Są tanie, dlatego wciąż je kupuję, ale nie jestem jakoś bardzo z nich zadowolona.

3. Garnier Ultra Doux odżywka do włosów z olejkiem z awokado i masłem karite

To chyba najbardziej znana odżywka do włosów;) Podobno to tańszy [osiem razy !] odpowiednik productów Kerastese. Z powodu ceny postanowiłam ją przetestować. Pięknie pachnie, włosy po niej są gładkie, ale nie powiedziałabym, że to taki odpowiednik Kerastese. Niemniej jednak uważam, że to świetna odżywka i na pewno ją jeszcze kupię.

produkty do ciała


1. LUSH Prince Charming żel pod prysznic

Bardzo lubię żele pod prysznic z LUSH, ale ten pachnie strasznie. Zawiera w sobie aromaty granatu, ślazu i wanilii, ale to połączenie im nie wyszło. Używałam go po siłowni i kilka razy ktoś się zapytał co to za okropny zapach, po czym ktoś inny odpowiedział, że to pewnie jakiś środek czyszczący do toalety;) Nie kupię go ponownie.

2. Perfecta SPA Pina colada antycellulitowe masło do ciała

Uwielbiam masła do ciała Perfecty. Są tanie i spełniają swoje zadanie. Konsystencja tego produktu nie jest lekka, ale bardzo łatwo się rozsmarowuje. Moja skóra jest nawilżona i odżywiona. Nie zauważyłam jakichś wyszczuplających czy antycellulitowych efektów, ale też ich nie oczekiwałam. Jedyne co mi przeszkadza to zapach. Ten ananas tutaj jest zbyt mocny i jeżeli ktoś jest wrażliwy to na pewno może go zemdlić. Nie kupię ponownie tego produktu.


3 i 4. Le Petit Marsellais żele pod prysznic kwiat pomarańczy i biała brzoskwinia i nektarynka

Ten z kwiatem pomarańczy jest bardziej kremowy i pachnie cudownie. Za to ten drugi jest zbyt rzadki przez to na gąbkę wypływa za dużo produktu, czego bardzo nie lubię. Moim zdaniem powinien mieć mniejszy otwór, wtedy by się go tyle nie marnowało. On także pachnie sztuczniej. Nie zauważyłam żadnego nawilżenia skóry po nich, ale nie tego oczekuję od żelu pod prysznic. Już ponownie zakupiłam ten biały [zapach!] a pomarańczowego ponownie nie kupię.

5. Original Source British Strawberry żel pod prysznic

Jestem dziwna i nie lubię truskawek, ale zawsze chciałam przetestować ten żel pod prysznic, ponieważ zawsze był wykupiony i chciałam się dowiedzieć, co w nim jest takiego, że jako pierwszy znika z półek. Na szczęście dla mnie;) nie pachnie świeżymi truskawkami, ale lodami truskawkowymi. Sprawdził się bardzo dobrze jako żel pod prysznic i być może jeszcze kiedyś go kupię.

produkty do makijażu / pielęgnacji


1. MAC szminka Lustering

Jestem chyba jedyną osobą, która nie lubi szminek MAC. Wysuszają usta i według mnie są za drogie. Męczyłam się z nią prawie dwa lata. Obiecałam sobie, że nigdy sama nie kupię sobie szminki MAC, ale bardzo chciałabym tę w kolorze Plumful, dlatego zbieram puste opakowania;) żeby dostać ją za darmo.


2. TARTE maracuja rozjaśniający krem do oczu z witaminą C

To dotychczas jedyny krem pod oczy, które mnie nie uczulił. Tę próbkę używałam przez ponad miesiąc, niestety nic się nie zmieniło w wyglądzie moich cieni, skóra nie była także wystarczająco nawilżona i rozjaśniona. Nie kupię go ponownie.


3. NUXE Reve de Miel balsam do ust

To mój wybawca! Ten mały słoiczek używałam przez dziewięć miesięcy. Moje usta mają tendencję do przesuszania [vide szminki MACa i Toma Forda..] a ten balsam świetni sobie z tym radzi. Ma dziwną teksturę, jest matowy i dla mnie okropnie pachnie [nie lubię też miodu, mówiłam, że jestem dziwna;)], ale już kupiłam nowy słoiczek.

4. Miss Sporty Studio Lash 3D Volumythic tusz do rzęs

To najtańszy tusz jaki do tej pory używałam i równocześnie najlepszy tusz drogeryjny. Już kupiłam 3 nowe opakowania;)



Korzystając z okazji chciałabym się pochwalić, że dwa dni temu minął rok od kiedy nie miałam w ustach niczego gazowanego. Przez kilka lat byłam uzależniona od coli light i dwanaście miesięcy temu postanowiłam z niej zrezygnować. Kiedyś nie potrafiłam pić niegazowanej wody, ale jak widać, jakoś udało mi się do niej przekonać.
Od roku nie kupiłam także żadnego tuszu do rzęs z wyższej półki. To było chyba nawet trudniejsze niż zrezygnowanie z napojów gazowanych;) niedługo są moje urodziny, dlatego pewnie skuszę się na tusz Chanel za którym tęsknię. Ale jestem z siebie dumna:)

June 9, 2014

CLOSED!


polska wersja po kliknięciu flagi po prawej stronie!

The winner of my giveaway is Tamara from Slovenia. The prize has been already sent out to you:-) Congratulations and thank you for entering!


Zwycięzcą mojego rozdania jest Tamara ze Słowenii. Nagroda została już wysłana:-) Gratulacje i dziękuję za wzięcie udziału w moim rozdaniu.


June 4, 2014

May 2014 Yays&Nays :-) + my ramblings on skincare routine

(sama nie lubię długich dwujęzycznych postów na blogach dwujęzycznych (dziwnie to brzmi?), dlatego od jakiegoś czasu je rozdzielam, teraz wystarczy kliknąć polską flagę po prawej stronie a wszystkie posty wyświetlą się po polsku:-)

It's time for my monthly May 2014 Yays&Nays:-) if you are new on my blog, in my  yays&nays posts I'm showing my new products which usually hasn't been reviewed here so it's not exactly a monthly favorites kind of post. Today I also included some tips for oily, acne- and redness prone skin. I know that nobody reads such long ramblings [at least here on my blog] but I shared some things that makes me cringe and my tips how to treat your problematic skin.


hair
Moroccanoil
I've always wanted to try out this oil. Last month I went to the local beauty fair and I wanted to finally purchase it but actually they were giving away free samples of it and I decided to check it out first. My hair is extremely frizzy and wavy and I don't have anything agaist silicones in my hair products as long as they help me keep my hair without getting too frizzy. Before this one I had been using my Organix argan oil. I have been using Moroccanoil for 4 weeks now and let me tell you there's no difference between Moroccanoil and Organix oil. Yes, my hair is shiny, doesn't get that frizzy, it gets dry much quicker but it looks exactly as good as when I was using the Organix one, which is much cheaper. I'm going to use it up but I won't purchase the full size because I don't see any difference. I am so happy that I got this sample and I could save a lot of money! YAY/NAY

Bumble and bumble Straight Blow Dry and Thickening spray
While shopping at Sephora I spotted Bumble and bumble hair care range and I've always wanted to try it out but I've always wanted to try out Bubmble and bubmle hair care range but it's pricey and I've heard that some products are great and some are bad and I didn't want to waste my money. While shopping at Sephora about 4 months ago I spotted the travel size products and I decided to check them out. I wanted to try their coconut mask [I'm obsessed with coconuts] but they didn't have it in a travel size. I picked out this BB Straight Blow Dry balm and Thickening spray. I got home and I forgot about them. Finally a month ago I decided to finally use them. I was afraid this balm would weigh down my hair but surprisingly it looked amazing. Like I said, my hair is very frizzy and wavy. After using this balm it got less frizzy, I didn't use it with a hair straightener so it wasn't straight I was really happy with results and I am definitely getting a bigger tube of it. YAY. I also got their Thickening hair spray which is very nice because it doesn't make my hair look crunchy or wet. I didn't add any noticeable volume and I'm not sure if I am going to repurchase it because it's a nice product but it's a little pricey. NAY/YAY

Dove Damage Solutions Intenstive Repair Hair Mask
I am a big gan of Dove shampoos so I was excited to try out their new hair mask which apparatenly gives you instant deep nourishment but my hair was so dull and flat after using it.. My friend has also tried this product and she doesn't like it either. NAY

skincare


Origins Drink Up Intensive mask
My skin isn't dry but I keep nourishing it at least once a week and I decided to try out this famous overnight mask. I woke up with a very greasy face and my face [yay for my oily skin] but my face wasn't that mousturized.. I don't know, relying on blog hype about this product I just exptected more. NAY.

Vichy Capital Soleil SPF 30 mattifying face fluid dry touch
In my April yays&nays I mentioned mattifying dry touch sunscreen from La Roche Posay but after a while my skin started getting red while wearing it. It wasn't irritated but warm[?] and I finally found out that this LRP sunscreen is NOT for redness prone skin like mine because it basically warms your skin up and it might cause visible vessels. Capital Soleiol is waterproof, doesn't leave white marks, applies evenly and keeps my skin, well maybe not very matte, but it's not greasy. Next time I'm going to get SPF 50. If your skin is oily and acne prone you can use both LRP and Vichy sunscreens, but when your skin is also redness prone, choose the Vichy one. YAY


La Roche Posay Effaclar K
I also mentioned in my April yays&nays that Tarte Maracuja Oil has clogged my pored and my beautiful skin [yes, it was so beautiful] has been breaking out ever since... so I decided to reach for one my favorite ingredient - retinol. I love La Roche Posay Effaclar Duo but this one is suitable for more active break outs, my skin has started clearing out and now I'm dealing with blackheads and blemishes and Effaclar K is better for it but it takes longer to see effects on your skin, wihile using Effaclar Duo you can immediately notice some changes and when it comes to Effaclar K it takes much longer to notice anything. I use it only at night, because sebum is being produced at night, so it's smarter to use this kind of treatment at night as it also reduces sebum production. If you would use it only in the morning, it wouldn't reduce sebum, it would only matte your skin and first of all you want to reduce sebum. Uff this was a long sentence, hope you understand what I meant:). You can also use it twice a day but serum with vit C + sunscreen is enough for my skin. After month of usage I've noticed my skin has almost completely calmed down and my blackheads aren't so noticeable. It's also non-comedogenic which means it doesn't clog pores - it doesn't cause new blackheads. Be sure to use a sunscreen with it because you don't want to get hiperpigmentation. Oh and it's an European version. Oh and after a week, two or even 3 days of usage it might break you out because it reaches deeper parts of your skin which is good but it also dry out your skin so if your skin feels tight make sure to use a good moisturizer, if your skin is very oily use a lighter version [legere in French, riche means rich, heavy and it will make your oily skin greasy]. You can find online many negative reviews of this product and Effaclar Duo as well. I've seen so many girls getting Effaclar Duo because is famous and everybody loves it and oh my skin is dry [yes, I'm getting a little frustrated;] but I will try it out. and then it dries your skin out so badly and you hate it and write bad reviews. Don't forget that retinol is a very strong ingredient even if you can get it at your local pharmacy without a prescription. YAY


Auriga Flavo-C Anti--Ageing Radiance Enhancing Serum 
To be clear, I didn't pick it up as an anti-aging product. Like I said my skin become very red after using LRP sunscreen and I decided to finally take care of it. I did some research and apparently my skin needed serum with vitamin C. I got this one because I bought a sample of it and loved it. It doesn't break me out, but I heard that it might clog pores so be sure to get a sample before getting the full size. It says on the packaging it's suitable for dry and normal skin but I was told that vitamin C actually helps controlling sebum and I apply it only in the morning and it doesn't make me more shiny than usually. I don't use it at night as I decided to treat my skin with some retinol again [mentioned above] but I heard it might make your sheets greasy and orange so be sure to your heat on a towel. I have been using  product for 4 weeks and I don't know how I could live without it. My face has never looked so bright. My skin in the morning is pretty red, I apply a few drops of this serum and after 5-15 minutes redness is GONE. I don't have to use a concealer anymore [expect my nose, it's obvious that it won't cure my visible vessels]. I am so in love with this product and I can't recommend it enough. While doing my research I've learned that vitamin C also helps evening out your skin if you have discoloration and hyperpigmentation.It comes in an opaque white bottle [it's a new packaging] and you have to use it up withing 6 months. Vitamin C is in its active form [L-Ascorbic Acid] and Auriga claims it won't oxidate [is it a good word? I'm not a chemist] for 6 months. Oh and I forgot about the most important thing, vitamin C intensifies your sunscreen:) YAY!!!!

The Body Shop Camomile Silky Cleansing Oil All Skin Types
It smells lovely and it removes my makeup [even my mascara] faster than Clinique Cleansing Balm. I love it. YAY

La Roche Posay Serozinc Cleansing, Soothing 
I use it as a toner twice a day. It soothes my sensitive skin. You can also spray it on razor burns and it's great for oily skin. I wish it was available everywhere, getting it shipped from France is pretty pricey.

Pharmaceris Bacteriostatic Cleansing Solution 2% mandelic acid for face, decolletage and back
I got it to cure my breakouts after using Tarta Maracuja oil and I have to admit is a nice product. First of all it's suitable for sensitive skin and it doesn't irritate my redness prone cheeks.It unblocks pores, regulates sebum, brightens discoloration and even out skin tone. YAY

makeup


MAC Blot Pressed Powder

It worked great in Winter, it kept my face matte for about 4 hours, but now the weather has been getting better and it does it job for one hour.. I don't like to blot my face, I have been always reapplying my powder and my face looked fine but with this one I can't reapply it, because it gets cakey and patchy. I'm going to use it up and get a new packaging in October. Now I have to find a new powder for Summer. YAY/NAY

Rimmel Scandaleyes Waterproof eyeliner

I got it because everybody claims it's a dupe for NARS eyeliners [which are my favorite] and I decided to try it out because it's much cheaper. It isn't waterproof. It smudges like crazy on my oily eyelids. NAY.
> Maybelline The Colossal Go Extreme Volum' mascara

It's an European version of Pumped Up! Colossal. It's a nice mascara, I would prefer to get more volume but it doesn't smudge, doesn't clump my eyelashes look longer. I can't really complain.You can see it on my lashes in my last post.YAY





Wreszcie nadszedł czas na mój comiesięczny post yays&nays.
Jeżeli jesteś nowy/a na moim blogu, w Yays&Nays przedstawiam produkty, które nie pojawiły się jeszcze na moim blogu wraz z ich krótką recenzją. Nie jest to post z samymi ulubieńcami. Dzisiaj dołożyłam także parę wskazówek dla tłustej, skłonnej do trądziku i zaczerwienienia skóry. Wiem, że i tak nikt tego nie przeczyta, bo jest za długie;) [tak, widać, kto nie czyta do końca po komentarzach;], ale to co.


włosy


Moroccanoil
Zawsze chciałam przetestowac ten słynny olejek, chciała go kupić na targach beauty w Poznaniu, ale rozdawali takie miniaturki za darmo, więc doszłam do wniosku, że najpierw go sobie przetestują. Moje włosy strasznie się puszą i nie mam nic przeciwko silikonom w produktach, tylko one potrafią ujarzmić moje włosy. Przedtem używałam olejek arganowy z Organix. Moroccanoil używam od 4 tygodni i muszę powiedzieć, że nie widzę żadnej różnicy na głowie. Tak, moje włosy się błyszczą, nie puszą się tak bardzo, szybciej się je suszy, ale wyglądają tak samo dobrze jak po olejku z Organix, który kosztuje 29zł a nie ponad 100. Cieszę się, że dostałam tę próbkę i nie straciłam pieniędzy! YAY/NAY

Bumble and bumble Straight Blow Dry and Thickening spray
Podczas zakupów w Sephorze zauważyłam produkty marki Bumble and bumble, zawsze chciałam je przetestować, ale są one drogie, więc nie chciałam się naciąć. Słyszałam, że niektóre z nich są świetne a inne to buble. Ucieszyłam się, że znalazłam te miniaturki, wzięłam balsam, który ma pomóc ujarzmić włosy i lakier do włosów nadający objętości. Chciałam także przetestować ich słynną kokosową maseczkę do włosów, ale nie było miniaturki. Oczywiście zapomniałam o tych produktach i dopiero jakiś czas temu przypomniało mi się, że mam je w szufladzie. Balsam jest świetny. Bałam się, że obciąży moje włosy, a tego nie zrobił. Oczywiście nie prostuje moich włosów kompletnie, ale na pewno się mniej puszą. Ja jestem zachwycona. Prawdopodobnie kupię większe opakowanie. YAY. Co do tego lakieru do włosów, faktycznie jest niewyczuwalne na włosach, nie robi skorupy, ale nie nadaje objętości. Nie wiem czy go kupię, bo jest trochę drogi jak na lakier do włosów. YAY/NAY

Dove Damage Solutions Intenstive Repair Hair Mask
Uwielbiam szampony Dove, więc skusiłam się też na tę nową maseczkę do włosów. Po każdym użyciu moje włosy były płaskie i matowe. Moja koleżanka miała z nim takie same doświadczenia. NAY.

pielęgnacja


Origins Drink Up Intensive mask
Moja skóra nie jest sucha, ale raz w tygodniu lubię ją nawilżać. Tym razem postanowiłam sięgnąć po tę znaną maseczkę, którą się pozostawia na noc. Rano obudziłam się ze strasznie tłustą skórą a maseczka mnie prawie w ogóle nie nawilżyła. Nie wiem, chyba po tych wszystkich recenzjach oczekiwałam jakies cudownego produktu i się trochę zawiodłam. NAY

Vichy Capital Soleil SPF 30 mattifying face fluid dry touch
W moim kwietniowym poście yays/nays wspominałam o matującym suchym żelu do twarzy 30SPF z La Roche Posay. Po jakimś czasie jego użytkowania moja skóra zaczeła się robić czerwona, ale nie podrażniona, tylko taka ciepła[?]. Okazało się, że ten konkretny krem ma składnik, który podgrzewa skórę, która jest skłonna do naczynek i zaczerwienień, dlatego kupiłam krem z Vichy. Ten może nie matuje idealnie, ale nie zostawiała białych śladów, nie zapycha i nie drażni mojej wrazliwej skóry. Następnym razem wezmę SPF0. YAY
La Roche Posay Effaclar K
W poprzednim poście yays/nays również wspomniałam o olejku Tarte Maracuja, który mi pozapychał pory i moja piękna cera [tak, wtedy była piękna] pokryła sie zmianami, dlatego postanowiłam wrócić do jednego z moich ulubionych składników - retinolu. Uwielbiam LRP Effaclar Duo, ale on jest lepszy dla aktywnych zmian zapalnych, ja miałam raczej grudki i jakieś małe wypryski. I nowe zaskórniki, Effaclar K jest na to lepszy. Nalezy pamiętać, że efekty po Effaclar Duo sa widoczne od razu [a potem następuje wysyp] a na te po Effaclar K trzeba trochę poczekać. Używam go tylko w nocy, dlatego, że sebum produkowane jest w nocy, a on ma to regulować, nie ma sensu używać go tylko na dzień, bo będzie tylko matował, a nam chodzi o regulację a nie tylko o matowienie. Można go także uzywać 2 razy dziennie, ale ja wtedy używam innych produktów. Po miesiącu użytkowania moja skóra prawie całkowicie się uspokoiła, pozbyłam się też większości zaskórników. Ten krem także nie zapycha porów, więc nie powoduje nowych.  Pamiętajcie o używaniu krem z filtrem na dzień, bo po retinolu możecie mieć przebatwienia. Po tygodniu, trzech, albo po kilku dniach możecie mieć wysyp, to znaczy, że krem dotarł do głębszych partii skóry, co jest bardzo dobre, ale może podrazniać wrażliwsze skóry, dlatego wtedy możecie użyc jakieś kremy przeciwzapalnego na zmiany, pamiętajcie o dobrym nawilżeniu [kremu z napisem legere, są to lekkie kremy nawilżające, riche będą za ciężkie] i po prostu to przeczekajcie. Dlaczego zarówno Effaclar K jak i Effaclar Duo mają tyle negatywnych recenzji? Dlatego, że retinol to jest silny składnik, mimo, że jest dostępny bez recepty o niskim stężeniu, ale mozna sobie nim zrobić krzywdę, gdy używa się go nieumiejętnie albo własnie nie doczyta się o tym wysypie. Wtedy przeważnie wszyscy przestają go używać i dziwią się jak taki bubel może być sprzedawany. Bardzo dużo dziewczyn kupuje go, bo jest modny, mając idealną skórę a potem się dziwi, że zrobił im krzywdę. I pamiętajcie o kremie z filtrem. YAY


Auriga Flavo-C Anti--Ageing Radiance Enhancing Serum
Nie kupiłam tego serum jako produkt przeciwstarzeniowy. Jak już wyżej wspomniałam, moja skóra po użyciu kremu z filtrem LRP była czerwona, dlatego postanowiłam zająć się w końcu moimi naczynkami. Google mi powiedziało, że potrzebuję serum z witaminą c, więc kupiłam próbkę, zakochałam się i pobiegłam po duże opakowanie. Nie powoduje u mnie wyprysków, ale słyszałam, że może zapychać, dlatego przed kupnem dużej butelki kupcie próbkę. Na opakowaniu jest napisane, że nadaje się do suchej i normalnej skóry, ale Google znowu mi powiedziało, że witamina C pomaga kontrolować produkcję sebum. Ja używam go tylko rano i na pewno moja skóra nie jest bardziej tłusta, niż bez serum. Nie używam go na noc, bo wtedy używam retinolu [produkt wyżej], ale słyszłam, że może brudzić poduszkę, dlatego pamiętajcie o podłozeniu pod głowę ręcznika. Używam tego produktu od miesiąca i nie wiem, jak ja mogłam bez niego żyć. Moja skóra nigdy nie była tak rozjaśniona. Rano moje policzki są czerwone, aplikuję kilka kropli na całą twarz, mija kilkanaście minut i czerwieni nie ma;] zostają tylko naczynka, które musiałabym usunąć laserem. Nie muszę już używać korektora na pół policzka, cały nos i pół drugiego policzka, teraz nakładam go tylko na skrzydełka nosa, tam mam naczynka i na prawy policzek tylko w jednym miesjcu, tam też mam naczynka. To jest wspaniały produkt, dodatkowo świetnie współgra z filtrami, podobno trochę je wzmacnia. Czyli mamy tutaj produkt przeciwstarzeniowy, regulujący sebum, podobno rozjasnia też różne przebarwienia i hiperpigmentację, ja nie mam z tym problemu, więc nie wiem czy naprawdę to działa. U mnie pięknie wyrównuje koloryt i jest idealną bazą pod makijaż. Tutaj mamy witaminę C w formie kwasu L-askorbinowego, podobno w tej buteleczce ]teraz jest biała, to nowe opakowanie] witamina C jest aktywna przez 6 miesięcy. Ten produkt jest drogi, około 80 zł, dlatego polecam najpierw przetestowanie próbki. Na rynku dostępne są też tańsze odpowiedniki innych firm, które podobno nie mają zapychaczy, które mi nie szkodzą, ale jak wspominałam, mogą zapychać. Dlatego zachęcam do testowania:) YAY!!!!!!!!!!!!!!!

The Body Shop Camomile Silky Cleansing Oil All Skin Types
Olejek do demakijażu, który przepięknie pachnie rumiankiem i radzo sobie lepiej ze zmywaniem makijażu
[nawet z tuszem do rzęs] niżClinique Cleansing Balm. Idealny. YAY.

La Roche Posay Serozinc Cleansing, Soothing 
Używam go jako tonik dwa razy dziennie. Łagodzi wszystkie podrażeniania, jest idealny dla wrażliwej cery, dobrze sprawdza się na mojej tłustej, mozna go także stosować np na podrażenia po goleniu czy też na jakieś odparzenia u dzieci. Jedyny minut to dostepność, zamawiania go na eBay z Francji jest bardzo drogie. YAY

Pharmaceris oczyszczający płyn bakteriostatyczny do twarzy, dekoltu i pleców z 2% kwadu migdałowego
Kupiłam go, żeby zaleczyć moje wypryski po olejku z Tarte i muszę przyznać, że jest świetny. Pierwszy duży plus to fakt, że nie podrażnia bardzo wrazliwej cery i mozna go także stosować na cerę naczynową. Odblokowuje pory, reguluje produkcję sebum, rozjaśnie przebarwienia i wyrównuje kolorytYAY.

makijaż


MAC Blot Pressed Powder
W zimie radził sobie z moją tłusta cerą bardzo dobrze, nawet na 4 godziny co w moim przypadku jest sukcesem, ale teraz, gdy zrobiło się cieplej, kompletnie nie matuje, moja twarz pozostaje 'matowa' na maksymalnie godzinę. W dodatku ja nie lubię używać bibułek matujących, przez całe życie zawsze po prostu dokładałam kolejną warstwę pudru a z tym się nie da. Puder zaczyna się rolować, zbiera się w załamaniach i robią się takie 'plamy'. Kupię go na pewno w październiku, gdy już mój makijaż nie będzie się tak mocno topił, a teraz muszę znaleźć nowy puder na lato. YAY/NAY

Rimmel Scandaleyes Waterproof eyeliner
słyszałam, że to tańszy odpowiednik mojego ulubionego eyeliner z NARS, ale jak się okazało, u mnie się nie sprawdza. Rozmazuje się, nie jest wodoodporny i po prostu nie radzi sobie z moimi tłustymi powiekami. NAY

Maybelline The Colossal Go Extreme Volum' tusz do rzęs
Jest to europejski odpowiednik Pumped Up! Colossal. Nie mogę powiedzieć, że to zły tusz, chociaż spodziewałam się lepszego efektu. Nie rozmazuje się, nie skleja rzęs, moje rzęsy są dłuższe, nie mogę za bardzo narzekać. Mam go na sobie w poprzednim poście. YAY