August 12, 2016

Zużycia lipiec 2016



1. Sephora konturówka do ust

Kolor się starł, ale i tak pochodzi ze "starej" kolekcji. Aktualny odpowiednik to Rosewood 08. Miękka, trzyma się na ustach cały dzień, nie wysusza.

2. Innisfree No-Sebum Mineral Powder

Chyba nie muszę tutaj wspominać o moim ulubionym pudrze? :-) Cudo, cudo, cudo.

3. Cztery Pory Roku Zmywacz do paznokci

Nie wysusza paznokci ani skórek, dobrze sobie radził ze zmywaniem ciemnych kolorów.

4. Ministerstwo Dobrego Mydła Olej z pestek śliwek

Dla mnie pachnie migdałowymi cukierkami (takimi białymi, bardzo słodkimi). Do twarzy mi się nie sprawdził, ale zużyłam go codziennie dodając parę kropli do balsamu do ciała. Ciekawy, ale mnie nie powalił.

5. L'Oreal False Lash Wings Sculpt

Dziwna szczoteczka, niesamowity efekt. Zaraziłam tym tuszem moją mamę i kilka koleżanek. Na początku ciężko się ją nakłada i może sklejać rzęsy. Kwestia wprawy.

6. AA Krem pod oczy nawilżanie i wygładadzanie

Bardzo dobre nawilżenie. Używam go na noc.

July 9, 2016

Ulubieńcy.

 Pora na kolejnych "ulubieńców". Te produkty towarzyszą mi od kilku miesięcy. Starałam się ich nie zduplikować z ostatnim postem dot. ulubionych produktów, jednak nie mogłam nie wspomnieć o moim ulubionym pudrze :-) No to zaczynamy! :-)



1. MAC Twig
 Najnowsza zdobycz. Jeszcze kilka lat temu nie przepadałam za szminkami tej firmy a w tym momencie mam aż dwie (wiem, kto jest ze mnie dumny! ;D :*).  Nie umiem opisywać kolorów, kto mnie zna, ten wie, że jest taka "moja" :-) Bardzo lubię Mehr, ale Twig jest ładniejsza.

2. Tony Moly Panda's Dream So Cool Eye Stick
Chyba jestem w zdecydowanej mniejszości, gdyż koreańskie opakowania mnie nie przyciągają. Fakt, zauważam je, ale nie kupiłabym produktu dla opakowania (co ostatnio coraz częściej zauważalne jest na Instagramie...). Tak jak wspominałam ostatnio, skończył mi się krem pod oczu i szukałam czegoś na lato. Delikatnie nawilża (zimą raczej się nie sprawdzi) a dzięki swojej formie dodatkowo chłodzi (nie trzymam go w lodówce).  Wydaje mi się, że nie będzie zbyt wydajny.


3. MAC Mehr
 Dotychczasowy ulubieniec. Kolor bardzo "mój", jednak cały czas przeszkadzało mi to, że jest jaśniejsza od moich ust. Do mocnego makijażu oczu to idealny 'nude', jednak ja przeważnie wolę mieć trochę ciemniejsze usta, wiec zawsze musiałam pamiętać o konturówce, dlatego kupiłam Twig, która jest od niej ciemniejsza. Mehr to idealny kolor do no makeup makeup :-) 

4. Pupa lakier do paznokci w kolorze 25 
 Znowu "mój" kolor :-) Podoba mi się mała pojemność, którą będę w stanie zużyć:)

5. Puder matujący Innisfree No - sebum 
 Kocham. Kocham. Kocham. Kocham. Kocham. Więcej tutaj.

6. Rimmel lakier do paznokci w kolorze 860 Bestival Blue
Ulubiony błękit.

7. Tołpa CC krem upiększający
Nigdy nie sięgnęłabym po CC krem, bo te przeważnie na mnie ciemnieją. Jakiś czas temu dostałam próbkę kremu Tołpy i przepadłam. Idealnie wyrównuje kolor skóry, ma bardzo bardzo bardzo delikatne krycie (więc pewnie nie sprawdzi się u osób, które potrzebują trochę większego) i jest niewidoczny na twarzy. Minusy? Kolor - zimą będzie dla mnie za ciemny, chyba, że się dostosuje, zobaczymy :-) Jest trochę lepki na twarzy - dla osób z suchą skórą zapewne idealny, ja go muszę trochę zmatowić moim ulubionym pudrem;))

8. Bite szminka w kredce w kolorze Rhubarb
Uwielbiam szminki w tej formie. Są bardzo wygodne i można się nimi malować w biegu a ten kolor oczywiście należy do moich ulubionych ;-)


9. Anastasia Beverly Hills szminka w płynie w kolorze Dusty Rose
Tego produktu chyba nie muszę nikomu przedstawiać. Wiem, że jest bardzo promowany na YouTube, jednak jak wiecie, ja za YT nie przepadam i nie jestem na bieżąco z ulubieńcami znanych YouTuberów. Ten kolor wypatrzyłam u koleżanki, która kupiła go przypadkiem, również nieświadoma jego popularności. Gdy tylko ponownie pojawił się na stronie ABH, od razu go kupiłam (wyszło trochę drogo, ale kolor jest baaardzo mój). Aktualnie posiadam trzy szminki w płynie i najczęściej sięgam po ABH, nie tylko ze względu na jej kolor. Wiem, że trzy to nic i nie mam za dużego doświadczenia, jednak spośród nich to właśnie ABH jest najmniej wyczuwalna na ustach i najbardziej trwała. 

June 27, 2016

Zużycia czerwiec 2016

Hej :-)  Chciałabym pokazać Wam opakowania po zużytych produktach. Zaczęłam je zbierać chyba w kwietniu z myślą o kolejnym poście i oto jestem :-)



1. Urban Decay szminka w kolorze Shame

Kiedyś byłam jej wielką fanką, ale ostatnio przerzuciłam się na bardziej kryjące szminki. Nie wysuszała ust, nie sklejała ich i była bardzo dobrze napigmentowana jak na szminkę o kryciu sheer. Urban Decay zmienił formułę wszystkich swoich szminek, oby  nie na gorsze, o czym mam nadzieję się niedługo przekonać, gdy już trafią do Polski :-) Czy kupię ponownie? Nie wiem :)

2. Ministerstwo Dobrego Mydła hydrolat rumiankowy

Pachnie tak jak prawdziwa ziołowa herbata, za czym ja osobiście nie przepadam, ale bardzo dobrze radzi sobie z kojeniem wrażliwej skóry, tylko jest bardzo niewydajny. Na pewno jeszcze kupię :-)

3. La Roche Posay Kerium DS krem

Ulubiony krem, zaraz obok Duo+ :-) Oba kremy bardzo dobrze się uzupełniają a to już chyba moje trzecie opakowanie, kończę właśnie kolejne :)

4. Kiehl's Ultra Facial Cleanser

To pierwszy żel do oczyszczania skóry, który mnie nie podrażnił. Bardzo wydajny, mam nadzieję jeszcze kiedyś do niego wrócić :-)

5. Kiehl's Creamy Eye Treatment

Słynny krem z awokado, którego albo się kocha, albo się nienawidzi :) Mi on bardzo podpasował, jednak na lato wymieniłam go na coś lżejszego :-) Jesienią do niego wrócę.

6. Kiehl's Amino Acid Shampoo

Bez silikonów i bez parabenów. Nie obciążał włosów, jednak nie zachwycił mnie na tyle, abym była skłonna wydać tyle na szampon.

7. Smashbox Always Sharpo Waterproof Kohl Liner

Bardzo lubię brązowe kredki do oczu a ta nie była wyjątkiem. Wielkim plusem była wbudowana w zakrętkę temperówka, co sprawiało, że za każdym razem po otwarciu mieliśmy ostro zakończoną kredkę, gotową do działania. Mam kilka innych na oku, ale pewnie i tak wrócę do tej.

8. Kiehl's Cucumber Herbal Alcohol-Free toner

Tonik, który mialam na swojej chciejliście od dawna. Cieszę się, że się na niego w końcu nie skusiłam, bo mimo, że jest on bez alkoholu, to bardzo mnie podrażnił.

9. Kat Von D Tattoo Liner

Tego produktu chyba nie muszę nikomu przedstawiać. Ulubiony czarny eyeliner. Teraz skusiłam się na inny, który trochę się różni od KVD, ale jest równie dobry. Do KVD wrócę, bo mam jeszcze jeden w zapasie :)

10. Urban Decay Naked Skin podklad w kolorze 1

To najjaśnijeszy żółty podkład z tej serii (0,5 jest tak samo jasny, ale jest bardziej różowy). Mój ulubiony podkład. Cała recenzja jest tutaj, a ja mam już nową butelkę :-)


April 29, 2016

5.

Z okazji piątych urodzin mojego bloga chciałabym pokazać Wam pięć dziewięć ulubieńców ostatnich miesięcy.



Krem Vichy z filtrem 30 do skóry tłustej i mieszanej, bo kto w dzisiejszych czasach nie używa filtrów? Latem przechodzę na 50, tu tubka jeszcze z zimy.

Innisfree No-Sebum Mineral Powder. Nie lubię mineralnych kosmetyków. Nie przepadam również za pudrami sypkimi, ale właściwie to ten produkt zaważył na dzisiejszej notce, ponieważ tak sobie pomyślałam, że sama chciałabym o nim gdzieś poczytać. Jeżeli masz tłustą skórę, to musisz go mieć. Nie wybiela, nie podkreśla suchych skórek. Jest bardzo dobrze zmielony i trzyma mat cały dzień. Naprawdę. Po kilku godzinach zaczynam się bardzo delikatnie świecić, ale nie na tyle, żeby dołożyć kolejną warstwę. Absolutny must-have. Do tego pachnie miętowo :-)

Kiehls  krem pod oczy z awokado. Kto nie słyszał o tym kremie? :-) Chyba nie ma takiej osoby. Bardzo się przed nim wzbraniałam, przede wszystkim ze względu na cenę, ale w końcu się skusiłam. Ideał. Nigdy nie miałam tak dobrze nawilżonej skóry pod oczami. Ostatnio zmieniłam korektor na trochę bardziej kryjący i muszę przyznać, że trochę się obawiałam, jak to wytrzyma moja sucha skóra pod oczami. Krem spisał się na medal. Muszę tu jeszcze wspomnieć o jednej rzeczy. Zamawiałam go z polskiego sklepu Kiehla. Wysyłka bardzo się opóźniła, a sklep nie raczył nawet mnie poinformować o powodzie tegoż opóźnienia. Dopiero raczyli odpisać na Facebooku, mieli jakieś problemy logistyczne, ale nawet nie przeprosili. A czarę goryczy przelał fakt, iż w tym samym czasie słynne blogerki chwaliły się na Instagramie paczkami od Kiehls'a. Krem w końcu do mnie dotarł, ale niesmak pozostał. Sytuacja miała miejsce dwa miesiące temu a dzisiaj ze skrzynki wyjęłam... paczkę od Kiehl's w której znalazły się przeprosiny (w końcu!) i trzy produkty w formacie podróżnym do przetestowania.

Po trzech latach używania Chanel Signee postanowiłam kupić nowy rozświetlacz. Zdecydowałam się na słynny Becca Champagne Pop. Trochę się bałam, że będzie dla mnie za ciemny, ale to chyba taki uniwersalny kolor, który będzie każdemu pasował. Zakochałam się. Jest cudowny. Nigdy jeszcze nie dostawałam komplementów na temat mojego rozświetlacza. A teraz dostaję. I się mocno świecę :-)



Miałam w planach przetestowanie kilku róży z Benefit, były to Rockateur, Hoola (to bardziej bronzer ;-)) i Dallas. Udało mi się zdobyć tę oto limitowaną paletkę Cheekathon, która zawiera 5 pełnowymiarowych róży.   W sephorowej promocji -20% kupiłam ją za 207 zł. Jeden taki róż kosztuje około 120-150 zł. Jestem z niej bardzo, bardzo, bardzo zadowolona. Co ciekawe, przekonałam się nawet do pomarańczowego różu Coralista. Róże są bardzo napigmentowane i utrzymują się cały dzień.



Armani CC. Delikatne krycie, czyli to, co lubię najbardziej. Tworzy idealny duet z pudrem Innisfree.

MakeUpForEver Ultra HD korektor pod oczy. Miałam w planach kupno kolejnego opakowania korektora Urban Decay, ale jak zwykle nie było mojego koloru. Nie chciałam kupować go online, więc zdecyodwałam się przetestować nowszą wersję słynnego korektora MUFE. Ten zawiera kwas hialuronowy, nie ma tak dobrego krycia jak oryginalny korektor MUFE, ale dla mnie jest idealny. Kryje trochę lepiej niż UD. Nie używałabym go bez dobrego kremu, bo podejrzewam, że wtedy może trochę podsuszać skórę.

Ministerstwo Dobrego Mydła hydrolat rumiankowy. Jestem chyba jedyną osobą, która się nie zachwyca opakowaniami tej firmy. Za bardzo krzyczą do mnie Aesop, co mnie trochę drażni, bo nie lubię takiego kopiowania, ale ważniejszy jest sam produkt, który jest godny uwagi. Bardzo dobrze tonizuje moją bardzo, bardzo wrażliwą skórę. Trochę się obawiałam nałożyć go na moje bardzo, bardzo wrażliwe;) policzki. Bardzo (słowo tego posta?) ładnie koi skórę. Bałam się, że nie zużyję go do końca czerwca. Używam go miesiąc, rano i wieczorem, a buteleczka jest już prawie pusta. Jak go stosuję? Oczywiście osoby, które wcześniej czytały mojego bloga, wiedzą, że nie lubię sobie niczym pryskać twarzy, wiec produkt najpierw rozpylam na wacik kosmetyczny a dopiero potem takowym wacikiem tonizuję skórę.

Makeup Eraser. Różowa ściereczka z Sephory. Nie wiem na jakiej zasadzie to działa, ale ja jestem zachwycona. Wystarczy ją zmoczyć w ciepłej wodzie i delikatnie zmywać makijaż. Może sama w sobie jest droga, ale możemy ją prać chyba do 500 razy. Załóżmy, że pierzemy ją raz w tygodniu, 52 razy w roku, czyli w zasadzie możemy jej używać prawie 10 lat ;-)







November 1, 2015

Guerlain Meteorites Light-Enhancing Powder Holiday 2015 Collection

Uprzedzam pytania:) Nie, nie wracam do pisania bloga, ale szczerze mówiąc po tych dwóch miesiącach nie mogłam się powstrzymać, żeby wrzucić kilku zdjęć najnowszych meteorytów Guerlain..


August 11, 2015

"Aktualizacja" mojej pielęgnacji + kilka słów o zaskórnikach zamkniętych i recenzja peelingu Iwostin z kwasem migdałowym

Uwaga, post będzie długi :-)

Prawie pół roku temu opisałam na blogu swoją historię trądziku i aktualną pielęgnację (klik).  Przypomnę, że moje skóra jest bardzo bardzo bardzo tłusta, do tego bardzobardzobardzobardzo wrażliwa:), płytko unaczyniona, skłonna do alergii, podrażnień i zapychania. Mam atopowe zapalenie skóry, trądzik wieku dorosłego i pierwsze zmarszczki. Dodatkowo okazało się, że dziwne grudki, z którymi walczyłam, to zaskórniki zamknięte. Jak wspominałam w lutowym poście, nie mogłam sobie z nimi poradzić. Ruszone przekształcały się w wielkie ropne, bolesne gule, które zawsze zostawiały po sobie pamiątkę w postaci przebarwienia. Byłam na konsultacjach u Kosmostolog, która poradziła mi profesjonalny peeling firmy Iwostin, który zawiera  kwas migdałowy, ale w bardzo małym stężeniu, dodatkowo ma w sobie kwas laktobionowy i hydroksykwasy. To jedyny produkt, który mogłam używać latem. Czy poradził sobie z grudkami?


August 8, 2015

Beauty Blender po 7 miesiącach używania

W styczniu pokazywałam Wam moją nową gąbkę do nakładania podkładu Beauty Blender (klik). Porównywałam ją także z gąbkami Real Techniques. Obiecałam również, że po kilku miesiącach napiszę kilka słów o tym, czy nadal BB lubię i czy coś się z nią stało..



August 4, 2015

Zużycia #7 lipiec 2015

Sierpień, sierpień, sierpień! Mój ulubiony miesiąc :-) Zapraszam Was do zapoznania się ze zużyciami lipca.



July 22, 2015

Szminkowy TAG :-) + moja kolekcja szminek


Od jakiegoś czasu chciałam zrobić ten TAG i przy okazji pokazać Wam moją aktualną kolekcję szminek :-)

July 18, 2015

fridge by yDe - pierwsze wrażenia

O kosmetykach fridge by yDe ponownie zrobiło się głośno za sprawą ich najnowszego produktu - podkładu ff fabulous face. Nie jest to zwykły podkład, a mieszanka podkładu z kremem nawilżającym. Brzmi jak bb krem, prawda?

Ja, jako fanka podkładów, nie mogłam pozostać mu obojętna. Czytałam recenzje, chciałam go sprawdzić na sobie. Na szczęście tym razem nie muszę narzekać, że znowu wszystko tylko w Warszawie, bo sklep oferuje także zakup próbek online. Bardzo bardzo bardzo dobre posunięcie. Niestety nie możemy wybrać jednej próbki. Musimy kupić zestaw 8 próbek - albo z góry nam narzuconych bestsellerów (właśnie taki wybrałam) albo wybranych przez nas. Te pierwsze kosztują 55 zł, drugie 59 zł.


July 13, 2015

Ulubieńcy pierwszej połowy 2015 :-)

Słońce świeci, deszcz pada a ja myślę o czym by tu napisać :-)) Doszłam do wniosku, że skoro za nami już połowa 2015 (z czego się bardzo cieszę:)), to może nadszedł w końcu czas, żebym podzieliła się z Wami kosmetykami, które chętnie używałam w pierwszej połowie roku.




July 11, 2015

Evree Power Fruit nawilżający olejek do ciała*

Wracam po kolejnej przerwie :-) Wena chyba wróciła :)

Kilka tygodni temu otrzymałam najnowszy olejek Evree Power Fruit. Bardzo się z tego powodu ucieszyłam, ponieważ lubię produkty Evree, w szczególności ich olejki.


July 1, 2015

Zużycia #6 czerwiec

Hej :-)

Wiem, że zdanie 'nie mogę uwierzyć, że mamy już za sobą połowę 2015 roku' będzie teraz pojawiać się bardzo często na blogach, ale nic na to nie poradzę, że naprawdę nie mogę w to uwierzyć :) Ja mam za sobą już sesję, z każdym kolejnym egzaminem zastanawiałam się dlaczego studiuję i kiedy wreszcie będą wakacje:) Te od uczelni mam już od tygodnia a na bloga raczej nie zaglądałam, bo miałam dość komputera i wolałam poświęcić czas czytaniu książek :-) Nie wiem czy posty będą pojawiały się od teraz regularnie, bo moja wena jeszcze nie wróciła, ale miejmy nadzieję, że będzie już tylko lepiej :-)

W czerwcu zużyłam (jak na mnie) bardzo mało produktów :-)

Ciało mycie i pielęgnacja


June 18, 2015

4 lata Wade Ashore! Rozdanie :-)))) Too Faced Semi-Sweet Chocolate Bar niedostępna w Polsce :-)

Hej! :-)

Bloguję już 4 lata :-) W zasadzie cztery lata minęły już w kwietniu, pierwsze wpisy pojawiły się w maju 2011 a w czerwcu 2015 z tego powodu zorganizowałam dla Was skromne rozdanie :-)

Nagrodą ufundowaną przeze mnie jest paleta cieni do powiek Too Faced Semi-Sweet Chocolate Bar. Tak, to ta druga, niedostępna w Polsce :-) Paleta jest oczywiście nowa i przeze mnie zakupiona.



May 31, 2015

Zużycia #5 maj 2015

Maj się kończy, więc nadszedł czas na majowe zużycia :)

Ciało mycie i pielęgnacja