September 23, 2014

Ziaja Haul + jakie produkty Ziaji polecacie?


Do zakupów na stoisku Ziaji przymierzałam się już od jakiegoś czasu, w końcu dwa dni temu tam dotarłam i kupiłam kilka rzeczy:)

1. Liście zielonej oliwki - oliwkowa woda tonizująca z wit. C. Jestem fanką witaminy C, dlatego ją wzięłam:) mam zamiar używać ją jako toner

2. krem do rąk z ceramidami i koncentratem lipidowym - kończy się mój ulubiony krem do rąk z Tołpy, chciałam przetestować coś nowego i na stoisku polecono mi właśnie ten krem. Pierwsze wrażenia? Mam wrażenie, że to opakowanie jest tak delikatne, że jak mi spadnie, to się rozpadnie;)

3. i 4. kremowe mydła z kaszmirem i arganowe. ładnie pachną.

5. kremowe mydło do rąk herbata z cynamonem - szkoda, że tego cynamonu prawie wcale nie czuć

6. i 7. liście zielonej oliwki maseczki do twarzy: regenerująca z kwasem hialuronowym i kaolinowa z cynkiem oczyszczająco-ściągająca

8. orzeźwiająca mgiełka zapachowa, która dostałam gratis

I teraz mam do Was pytanie:) jakie kosmetyki Ziaji możecie mi polecić? widziałam, że na blogach jest popularna seria z liśćmi Manuka, na krem do twarzy się raczej nie skuszę, bo kiedyś mnie jeden bardzo zapchał, ale myślałam może o paście? Z Ziaji znam tylko kremy do rąk, balsamy do ciała, peelingi i mydła pod prysznic. Widziałam, że są jeszcze różne kosmetyki pro, więcej kosmetyków z tej nowej serii liście zielonej oliwki i szczerze mówiąc, nie wiedziałam na co się zdecydować. Proszę o pomoc:)
This is English content

September 22, 2014

My Wishlist: Fall 2014 Edition



1. MAC Matchmaster Concealer w kolorze 1 [85zł] - kto nie chciałby korektora, który dostosowuje się do naszego koloru skóry? Słyszałam też, że bardzo dobrze kryje.

2. Marc Jacobs Nail Polish w kolorze Cora (170) Black grape [$18] - przepiękny fioletowy odcień z delikatnymi drobinkami. I ta butelka jest taka ładna...

3. Hourglass Ambient Lighting Blush Palette [$58] - paleta z pudrami się u mnie nie sprawdziła, za to uwielbiam róż Ethereal Glow. Nie mam żadnego koloru z tej paletki, wszystkie mi się podobają [może oprócz środkowego;)] i już odliczam dni do jej europejskiej premiery.

4. Charlotte Tilbury Matte Revoultion Lipstick w kolorze Love Liberty [£23] - nie lubię matowych szminek, tzn na kimś wyglądają pięknie, mi bardzo wysuszają usta, ale.. ten kolor po prostu mnie urzekł. To jest miłość od pierwszego wejrzenia. Niedługo moje imieniny i czuję, że niedługo będzie moja!

5. Fresh Sugar Lip Legends [$40] - słyszałam wiele pozytywnych opinii o tych balsamach do ust, zawsze chciałam je wypróbować. Tutaj mamy idealny set składający się z siedmiu miniaturek, każda na inny dzień tygodnia:)

6. Tarte The Sculptor Contouring Face Slenderizer [$24] - ostatnio wpadłam w fazę konturowania. Myślę, że kosmetyk w tej formie byłby bardzo wygodny i z tego co słyszałam, nie można nim sobie zrobić krzywdy.

7. Christian Louboutin Nail Polish The Nudes w kolorze Tutulle Rosy Nude [$50] - chyba nie muszę za dużo o nim mówić;) piękny kolor i jeszcze piękniejsza butelka.

8. REN Flash Rinse 1 Minute Facial [$48] - moja skóra uwielbia witaminę C, dlatego myślę, że ta maseczka bardzo dobrze się u mnie sprawdzi.

9. GlamGlow POWERMUD™ Dualcleanse Treatment [$69] - głęboko oczyszczająca maseczka z mojej ulubionej firmy. Uwielbiam czarną i niebieską, białą trochę mniej, mam więc nadzieję, że z zielonej również będę zadowolona.

A co jest na Waszej jesiennej chciejliście?:)

1. MAC Matchmaster Concealer in 1 [85zł] - who doesn't want a concleaer that matches your skintone? I've heard that it covers very well blemishes and redness.

2. Marc Jacobs Nail Polish in Cora (170) Black grape [$18] - such a gorgeous grape shade with subtle shimmer. and this bottle is so pretty..

3. Hourglass Ambient Lighting Blush Palette [$58] - I didn't like the first palette with powders, but I do like my Ethereal Glow Blush. I don't have any shade from this palette and I like all of them [okay, the midle one isn't my favorite;]. I can't wait till its European release date!

4. Charlotte Tilbury Matte Revoultion Lipstick in Love Liberty [£23] - I don't like matte lipsticks. They look gorgeous, but they dry out my lips. This shade is gorgeous. Amazing. Fabulous. My name day is coming so I think I'm gonna treat myself to it. It's love from the first sight.

5. Fresh Sugar Lip Legends [$40] - I've read many good reviews of these lip balms. Here you can get a set of 7 mini balms, one for each day of the week:)

6. Tarte The Sculptor Contouring Face Slenderizer [$24] - I have just recently started contouring and I think this product would be great, as it isn't not very dark and I really like makeup products in pencils/sticks.

7. Christian Louboutin Nail Polish The Nudes w kolorze Tutulle Rosy Nude [$50] - I don't think I have to introduce you to this product... Lovely shade and even prettier bottle.

8. REN Flash Rinse 1 Minute Facial [$48] - my skin loves vitamin C, that's why I think I would love this face mask.

9. GlamGlow POWERMUD™ Dualcleanse Treatment [$69] - deep cleansing face mask from my favorite brand. I love black and blue masks, I am not a huge fan of the white one, I hope that I will be happy with the green one too.

What's on your Fall Wishlist?:)

September 20, 2014

Dior Gel Shine And Long Wear Nail Polish in 988 Diorette Fall 2014

Hej:)

Parę dni temu przy okazji wizyty w centrum handlowym w celu zwrotu bluzki, zajrzałam do Douglasa, żeby dowiedzieć się, czy 'druga' kolekcja jesienna już dotarła. Dotarła. W oko wpadły mi dwa lakiery - Diorette i Spring. Pomalowałam sobie nimi jeden paznokieć, wzięłam próbkę podkładu Star, która okazała się za ciemna [020], dowiedziałam się, że gąbeczki/blendera w Polsce nie będzie i poszłam do domu. Tamże siedziałam i podziwiałam te dwa lakiery, więc kilka godzin później ponownie zawitałam w progach Douglasa, wyszłam z niego z dwoma lakierami i próbką podkładu, tym razem w kolorze 010.


Dawno nie miałam takiego problemu, żeby sfotografować jakiś kolor. To jest lakier, który na każdym blogu wygląda inaczej;)Długo zastanawiałam się jak opisać ten kolor;) Dla mnie to śliwkowa wiśnia. Jedna warstwa jest bardziej wiśniowa, przy drugiej warstwie bardziej wybija śliwka. To mój pierwszy lakier Dior z nową żelową formułą. Lakier nakłada się bardzo dobrze, pędzelek jest szeroki [brawo Dior! jestem jedyną osobą, która nie może sobie poradzić z cienkimi pędzelkami, wtedy mam całe skórki pomalowane;)] i dosyć szybko schnie. W momencie pisania tego postu mam go na sobie równe 5 dni. Przed chwilą zmyłam jeden paznokieć, żeby zobaczyć, czy zostawia plamy. Nie zostawia, specjalnie nie użyłam lakieru bazowego. W tym momencie, oprócz jednego palca;) lakier wygląda idealnie. Jak wiecie, pracuję przy komputerze i lakier zawsze mi przez to odpryskuje. Tutaj po 5 dniach mam lekkie starte 3 końcówki. Opakowanie ma 10 ml. Można go dostać we wszystkich Douglasach, myślę, że już również dotarł do Sephory. Edycja limitowana.

W słońcu


W cieniu


Jak wiecie, nie lubię czerwonego, więc w mojej kolekcji znalazłam tylko jeden podobny lakier, Essie Solo Mate, który jest bardziej wiśniowy.


a tutaj możecie zobaczyć jak się prezentuje u Krzykli:)
This is English content

September 17, 2014

ByTerry Ombre Blackstar in Bronze Moon 4

Hej:)


Ten cień do powiek był na mojej chciejliście już od dłuższego czasu. Najpierw przerażał mnie koszt wysyłki tego cuda do Polski, aż SpaceNk się zlitowała i obniżyła go do 5 funtów:) Potem zawsze, gdy akurat miałam na niego fundusze, był wykupiony. W końcu jakieś 6 tygodni temu udało mi się go upolować. Kolor określiłabym jako złoto-brązowy z drobinkami. Cień zawiera wyciąg z czarnej perły, bogaty w wapno, śladowe pierwiastki i proteiny pereł, który ma za zadanie wygładzić powiekę i ułatwić aplikację produktu. Tu się zgodzę. Formuła jest bajeczna. Nakłada go się bardzo komfortowo, ale uwaga, bardzo szybko wysycha i później ewentualnie poprawki, trudno jest zmyć nawet płynem micelarnym;) [swatch z ręki też nie chciał zejść]. Co ciekawe, na powiece bez bazy nie wytrzymuje dłużej niż kilka godzin. Cena to £28 za 1.64g produktu. Na początku nie byłam za bardzo przekonana do tego koloru. Na zdjęciach w Internecie wyglądał 'zimniej', ale szybko się przyzwyczaiłam. Nie żałuję zakupu, na razie nie skuszę się na kolejne odcienie, bo żaden nie wpadł mi oko, ale na pewno będę obserwować nowe kolekcje ByTerry.


normalne światło


bezpośrednie słońce


L to P: ByTerry Ombre Blackstar w kolorze Bronze Moon 4, Laura Mercier Caviar Stick Eye Colour w kolorze Moonlight klik, Laura Mercier Caviar Stick Eye Colour w kolorze Burnished Bronze klik


zapraszam także na małą wyprzedaż blogową klik. Ceny do negocjacji.
This is English content

September 12, 2014

Marc Jacobs Remedy Concealer Pen in 1 Rendezvous

Hej:)

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać mojego ulubieńca ostatnich trzech miesięcy. Jest nim korektor pod oczy marki niedostępnej u nas, Marc Jacobs w kolorze z Rendezvous.


Gdy go dostałam od przemiłej Ruby z Singapuru, nie mogłam go nosić, bo był dla mnie za ciemny, był dosłownie ciemniejszy od mojego podkładu, ale gdy się trochę opaliłam, kolor był idealny. Jak widzicie, jest on troszeczkę pomarańczowy, dlatego dosyć dobrze radzi sobie z sińcami, które są moją zmorą. Ostatnio dosyć dobrze sypiam, dlatego nie są już tak tragiczne, ale nadal, gdy zapomnę o korektorze, to pierwsze co się rzuca w oczy. Wciąż szukam nowego korektora. To prawie tak samo jak z podkładem:) Jak widzicie, mam pod oczami drobne zmarszczki, do tego skóra jest czasami przesuszona, bo zawsze tam wychodzą mi suche miejsca w AZS.
Korektor Marc Jacobs jest bardzo lekki, dla mnie delikatnie za lekki. Jedna warstwa nie zakrywa całkowicie sińców, a dwie zaczynają się już rolować. Ma bardzo ciekawy aplikator, który delikatnie chłodzi skórę pod oczami. Najlepiej nakłada mi się go gąbka z Real Techniques. Bardzo dobrze stapia się ze skórą. Ma dosyć małą pojemność, tylko 2,5ml, korektory przeważnie mają 6ml. Bardzo ciekawym dodatkiem jest widoczny poziom zużycia korektora, który możemy na bieżąco śledzić. Wchodzi w załamania. Jeszcze nigdy nie miałam korektora, który by ich nie podkreślał. Wydaje mi się, że gdy ma się już delikatne zmarszczki, to raczej wszystko będzie wchodzić, więc to nie jest u mnie aż tak dużym minusem. Po aplikacji radzę się szeroko uśmiechnąć i rozetrzeć to, co się zrolowało, to trochę pomoże i korektor nie będzie się już tak mocno osadzał:) Utrzymuje się raczej cały dzień.
W Europie można go dostać tylko w Wielkiej Brytanii, Francji i we Włoszech. Dawno temu czytałam artykuł, że MJ Beauty ma wejść do Polski, ale to był chyba styczeń 2013, a nadal go nie ma:) Na pewno jeszcze kiedyś do niego wrócę, bo ma bardzo dobrą konsystencję i dobrze się go aplikuję. Mógłby trochę lepiej zakrywać cienie, ale myślę, że wtedy właśnie ta lubiana przeze mnie konsystencja by się zmieniła.




przed: przepraszam za zapuchnięte oczy - alegia:) wyspałam się, więc cienie nie są takie złe


po: cienie przebijają, najbardziej to widać pod kątem:)



This is English content

September 10, 2014

Guerlain Kiss Kiss Shaping Cream Lip Colour in 368 Baby Rose

Hej:)

Bardzo lubię produkty Guerlain, więc po prostu nie mogłam nie kupić nowej szminki z serii Kiss Kiss, które dostały nowe opakowanie, które jest przepiękne, a ich formuła została zmieniona. Nie testowałam poprzedniej wersji, miałam tylko pomadkę w płynie Kiss Kiss [która była moim pierwszym wysokopółkowym produktem do ust:)] i bardzo ją lubiłam.


Jak zawsze wybrałam kolor różowy. Tym razem skusiłam się na ciepły odcień jasnego różu ze złotym brokatem, o którym będzie później:) To juz moja druga Sculpting szminka, pierwsza to Estee Lauder Pure Color Envy Scultping recenzja tutaj. Czy widzę jakiś efekt? Usta wydają się trochę pełniejsze i to wszystko. Jak już wspominałam, szminka ma brokat. Pamiętacie jeszcze poprzednią wersję Chanel Rouge Coco Shine? Te z brokatem były czasami aż nieprzyjemne do noszenia. Tutaj ten brokat nadal jest wyczuwalny, ale mi on nie przeszkadza. Kolory bez brokatu są zupełnie gładkie na ustach. Na ustach utrzymuję się do 3 godzin, zostawia po sobie resztki brokatu, ale nie jest to nachalne. Nie ma efektu kuli dyskotekowej a brokat na szczęście nie opada na brodę:) Nie wysusza ust, ale też ich jakoś specjalnie nie nawilża. Kosztuje 159 zł. Ja kupiłam go w Sephorze i dostałam w prezencie miniaturkę tej szminki w czerwonym kolorze:)



po lewej Guerlain Kiss Kiss Shaping Cream Lip Colour w kolorze 368 Baby Rose, po prawej Burberry Lip Cover Soft Satin Lipstick w kolorze 08 Tea Rose recenzja tutaj


This is English content

September 8, 2014

Updated 30 random facts [or even more!] about me:-))

Hej:)

Wczoraj wreszcie zabrałam się za tak 20 faktów o mnie na Instagramie. Muszę przyznać, że sprawiło mi to dużo trudności, ponieważ starałam się, żeby nic się nie powtórzyło, gdyż jakiś czas temu zrobiłam tag 30 faktów o mnie tutaj na blogu. Jako, że wczorajszy tag zajął mi ponad godzinę [nie lubię/nie umiem mówić o sobie], postanowiłam, że zaktualizuję tag na blogu, może tym razem uda mi się dobić do 50, jak wcześniej planowałam:)


1. Piosenki wpadają mi ucho bardzo szybko.
2. Zazwyczaj zaczynam czytać 2, 3 a czasami nawet 4 książki w tym samym czasie.
3. Mam świetną podzielność uwagi.
4. Nie lubię prowadzić samochodu.
5. Jestem całkiem dobra w terenie, przeważnie się nie gubię i wiem, gdzie jest północ itd
6. Muzyka jest dużą częścią mojego życia. Uwielbiam hip hop i udało mi się zobaczyć na żywo moje dwa ulubione zespoły - The Roots i Wu-Tang Clan.
7. Piję 5/6 kubków kawy dziennie. To był stary fakt. Teraz z powodów zdrowotnych musiałam przestać pić kawę i bardzo za nią tęsknię.
8. Jestem uczulona na wiele rzeczy, m.in. na kurz, dlatego codziennie muszę sprzątać.
9. Moim marzeniem jest zobaczenie Islandii, Norwegii i Nowej Zelandii.
10. Noszę soczewki kontaktowe od 9 lat.
11. Moją pasją są języki obce. Mam nadzieję, że pewnego dnia będę mówić płynnie po angielsku, szwedzku, włosku i hiszpańsku.
12. Jestem zafascynowana psycholingwistyką, socjolingwistyką, a w zasadzie całym językoznawstwem.
13. Boję się ognia.
14. Bardzo nie lubię piwa.
15. Od zawsze bardzo się przejmuję tym, jak wyglądam.
16. Zbieram pocztówki, kartki świąteczne, urodzinowe.. w zasadzie wszystkie kartki.
17. Jestem bardzo nieśmiała i nienawidzę wypowiedzi publicznych.
18. Nie piję napojów gazowanych od lipca 2013.
19. Mam bardzo obsesyjną osobowość.
20. Wszystkim się bardzo przejmuję i za dużo myślę.
21. Nałogowo szukam wszystkich informacji.
22. Moje dwa ulubione seriale to Przyjaciele i Gilmore Girls. Widziałam wszystkie sezony kilkanaście razy.
23. Bloguję już od 13 lat [mój osobisty blog założyłam w 2001r.
24. Zbieram świeczki.
25. Czekolada jest moją słabością.
26. Mam bardzo dobrą pamięć.
27. Jestem leworęczna.
28. Moje oczy zmieniają kolor od niebieskiego po zielony, jest to zależne od makijażu, mojego ubrania i pogody.
29. Gdy jestem głodna, robię się bardzo czepliwa i zła.
30. Codziennie się maluję, co niby brzmi dziwnie, ale zauważyłam, że większość blogerów i vlogerów mówi, że nie nosi makijażu codziennie, ja noszę i to uwielbiam:)
31. Straciłam mojego ukochanego psa 4 miesiące temu. Miałam go ponad 15 lat i bardzo za nim tęsknię.
32. Uczę się chińskiego od 4 lat, ale niestety nadal nie mogę powiedzieć, że mówię biegle, za to piszę całkiem dobrze:)
33. Nauczyłam się angielskiego oglądając serial Przyjaciele. Nigdy nie uczyłam się go w szkole, nie brałam też udziału w żadnym kursie językowym, mimo, że powinnam.
34. Mogę wyjść z domu bez makijażu, ale muszę mieć na sobie krem z filtrem. Gdy o nim zapomnę, dosłownie czuję słońce niszczące moją skórę :D
35. Jedynaczka.
36. Moje włosy są brązowe. Przez 6 lat farbowałam je na ciemny brąz, przestałam w 2013r.
37. Do wszystkiego mam zawsze negatywne nastawienie.
38. Uwielbiam robić listy.
39. Fioletowy jest moim ulubionym kolorem.

Yesterday I have finally managed to do a 20 facts about me tag on my Instagram. I have to admit it wasn't easy for me, because I don't like to talk about myself and I didn't want to repeat any facts from my 30 facts about me tag that I posted here a while ago. Unfortunately I repeated some facts but I wanted to update it anyway, maybe someday I will be able to finish 50 facts about me like I wanted:)

1. I get songs stuck in my head very easily.
2. I never read one book at a time. Currently I have 5 books going at once.
3. I have selective hearing.
4. I don't like driving.
5. I am pretty good with directions.
6. Music is a huge part of my life.I love hip hop and I've seen live my two favorite bands - The Roots and Wu-Tang Clan.
7. I used to drink 5/6 cups of coffee a day. I had to give up coffee due to some health issues and I really miss it.
8. I am allergic to many things, one of them is dust so I have to clean my bedroom every day.
9. My dream is to go to Iceland, Norway and New Zealand.
10. I have been wearing contact lenses for 9 years.
11. I have a passion for learning new languages and hopefully one day I will be fluent in English, Swedish, Italian and Spanish.
12. I am obsessed with psycholinguistics, socjiolinguistics and linguistics in general.
13. I am petrified of fire.
14. I hate beer.
15. I am extremely body conscious. I have been struggling with it my whole life.
16. I collect postcards, Christmas cards, birthday cards, just any cards:)
17. I'm extremely shy and I hate speaking in public.
18. I haven't had soda since July 2013.
19. I have an obsessive personality.
20. I worry a lot. And over think everything.
21. I am a compulsive researcher.
22. My two favorite tv shows: Friends and Gilmore Girls. I have seen all seasons more than 10 times.
23. I have been blogging for 13 years.
24. I am a candle hoarder.
25. My food weakness is chocolate.
26. My memory is very good.
27. I am left-handed
28. My eyes change color from blue to green. Well, they obviously don't change it but they seem to look blue or green, it depends on what I am wearing, weather and eye makeup.
29. When I am hungry, I get very grumpy.
30. I wear makeup every day. It might sounds bizarre but I've noticed many beauty bloggers don't wear makeup every day. I do. And I love it.
31. I lost my dog 4 months ago. I had him for over 15 years and I really miss him.
32. I have been learning Mandarin Chinese for 4 years but unfortunately I can't say I'm fluent in it.
33. I learned English through tv show Friends. I've never taken any English classes [which I probably should]
34. I can leave home without wearing makeup, but I can't go out without sunscreen. When I forget it, it makes me feel very uncomfortable and I can literally feel sun damaging my skin :D
35. I am an only child.
36. My hair is brown. I used to dye it dark brown for 6 years and I stopped it in 2013.
37. I am the most negative person.
38. I love making lists.
39. Purple is my favorite color.

September 7, 2014

Chanel Perfection Lumiere Velvet Foundation in 10 Beige

Podkład Chanel ... mam od prawie 5 miesięcy, jednak był dla mnie stanowczo za ciemny i dopiero w ostatnim czasie trochę się opaliłam, więc powróciłam do testów.


Nie miałam słynnego podkładu Vitalumiere. Miałam próbki, po nałożeniu twarz robiła się pomarańczowa a wszystkie suche skórki były podkreślone, więc sobie go darowałam. O Perfection Lumiere Velver słyszałam wiele pozytywów, łącznie z tym, że jest idealny dla tłustej skóry, więc go kupiłam w najjaśniejszym kolorze.

Przypomnę trochę o mojej skórze - bardzo tłusta, do tego 'leniwa', co oznacza, że sama się nie złuszcza, czyli gdy nie robię regularnych peelingów, niektóre podkłady źle na niej wyglądają. Powiem tak, jeżeli masz jakieś suche skórki, na czole, na płatku nosa, gdziekolwiek, to ten podkład je znajdzie;) i je podkreśli, ale robi to trochę subtelniej niż Vitalumiere. Jednak na tyle, by mnie denerwować. Miałyście kiedyś taki kosmetyk, który jednego dnia okazywał się Waszym ulubionym i zastanawiałyście się, jak mogłyście bez niego żyć, a kolejnego dnia dziwiłyście się, że wydałyście 189 zł na taki bubel? Tak mam z tym podkładem. Dzień po peelingu wygląda bardzo ładnie na twarzy. Satynowe wykończenie, lekkie krycie, które można budować, aż do średniego. Naczynka, co najważniejsze, zakrywa. Kolor? Chanel ma bardzo ciemne kolory, musiałam się przez 3 miesiące opalać, żeby 10 była dla mnie dobra. Teraz przechodzimy do dziwnych rzeczy. Podkład ten po 4-5 godzinach przestaje matowić moją skórę i zaczyna ciemnieć, co mnie denerwuje, ale już się do tego przyzwyczaiłam, że prawie każdy podkład przeradza się w dorodną pomarańczę na mojej skórze. Dodatkowo zaczyna się 'ważyć' przy nosie. Nie jest to podkład długotrwały. Na moich tłustych policzkach niestety przegrywa z telefonem. Po jakichś 6 godzinach zaczyna przebijać mój czerwony nos, a podkład zaczyna powoli znikać. I w tym momencie przestaje być pomarańczowy;) jest nadal trochę ciemniejszy, ale tam, gdzie się ważył, już go po prostu nie ma, więc znowu mogę wyjść do ludzi;) Mimo, że ta recenzja nie jest zbyt optymistyczna to ja i tak go lubię. Mam kilka podkładów, więc mogę sobie codziennie nosić inny i po prostu wiem, że tego nie mogę tuż przed peelingiem. Poleciłabym go dla osób z mieszaną cerą oraz dla tych, którzy zmywają makijaż od razu po przyjściu do domu:) Jak wiecie, ja noszę 'tapetę' kilkanaście godzin dziennie, co daje mi możliwość obserwacji wszystkich faz podkładu na mojej kapryśnej cerze.


Podsumowując:

- podkład idealny dla osób, które potrzebują lekkiego do średniego krycia i wyrównania kolorytu
- ładnie pachnie
- ma filtr SPF 15, dla mnie to stanowczo za mało, zawszę noszę minimum 30 pod podkładem, ale dla tych, którzy nie lubią filtrów/nie chce im się, to zawsze coś:)
- nie zapycha, nie tworzy maski
- nie ma tępego matu, satynowe wykończenie
- cera wygląda na zdrowszą
- bardzo lekkie, poręczne opakowanie, które się nie zbije, gdy spadnie:) i można je łatwo przewozić

ale:

- podkreśla suche skórki, jednak nie tak mocno jak Vitalumiere
- trochę ciemnieje na tłustej cerze
- po kilku godzinach waży się w porach
- nie przetrwa całego dnia, w moim wypadku cały dzień to 15-18 godzin
- kolory! to już kolejny raz, gdy Chanel nie pomyślał o jaśniejszych karnacjach
- czarna butelka, która jest bardzo lekka i nie widać zużycia
- trzeba pamiętać, żeby nakładać go okrągłymi ruchami, bo ma tendencję do smug
coming soon!

September 4, 2014

Burberry Lip Cover Soft Satin Lipstick in 08 Tea Rose

Uwielbiam produkty Burberry. Róże są zawsze świetnie napigmentowane. Cienie też są idealne. Wreszcie nadszedł czas, żebym wypróbowała ich szminki. Czekałam na darmową przesyłkę sklepu Net-A-Porter już od jakiegoś czasu. Właściwie codziennie stalkowałam ich profil na Twitterze i się doczekałam:)



Stalowe opakowanie z magnesowym zamknięciem pokryte jest charakterystyczną kratką Burberry. Szminka także jest pokryta kratką, pierwszy raz w życiu miałam opory, żeby użyć jakiś produkt, ponieważ ten wzór jest tak piękny:) Ale użyłam i przepadłam. Jak wiecie, bardzo lubię szminki, mam ich kilkanaście, więc naprawdę trudno mnie zaskoczyć. Szminka Burberry ma satynowe wykończenie, ale jest ono inne, niż w szminkach, które do tej pory próbowałam. Aż trudno mi to określić. Czuję, jakbym miała na ustach aksamit:) w tym momencie wiedziałam już, że moja kolekcja szminek wydaje się niekompletna bez zestawu szminek Burberry. Jestem także zachwycona jej jakością. Na ustach utrzymuje się ponad 4 godziny, niektóre długotrwałe szminki wysuszają moje wrażliwe usta, a ta je dodatkowo odżywia. Pachnie bardzo luksusowo. Strasznie żałuję, że sierpień nie był za dobrym miesiącem na wydatki, ale już teraz zacieram ręce i czekam na kolejną darmową przesyłkę w Net-A-Porter, już mam stworzoną małą chciejlistę z kolorami, które MUSZĘ mieć, bo ta szminka jest tego warta:))





coming soon!

September 2, 2014

August 2014 Yays&Nays


Wydaje mi się, że tydzień temu zamieściłam tu poprzedni post z cyklu Yays&Nays, a to już miesiąc. Nadszedł wrzesień, zaczyna się moja ulubiona pora roku, robi się chłodniej, przez co moja cera nie będzie się tak błyszczała:) zapraszam do czytania!


Sephora zmywacz do paznokci [lakiery z brokatem]

Bardzo lubię lakiery z brokatem, ale nie lubię ich zmywać. Jakiś czas temu przeglądałam stronę Sephory i znalazłam ten zmywacz. W środku oprócz normalnej gąbki, ma też drugą, szorstką, która idealnie zmywa brokat. Ja jestem zachwycona:) Mniej ceną, 39 zł za zmywacz to nie jest mało, ale w tym momencie komfort zmywania zwyciężył :-) YAY

Uriage woda termalna

To chyba najbardziej popularna woda termalna w blogosferze:) w końcu się na nią skusiłam. Nie trzeba jej wycierać, sama się wchłania, dobrze nawilża, do tego bardzo często można ją znaleźć w niższej cenie. YAY

Aknicare cream

Ten oto krem miał być moim zamiennikiem dla retinolu, który występuję w moich ulubionych kremach La Roche Posay. Dodatkowo miał mi pomóc z przetłuszczającą się skórą. Niestety strasznie mnie po nim wysypało. NAY

Organique maseczka z białą glinką

Tak, ja także skusiłam się na produkty Orqanique. Ta maseczka została mi polecona jako idealna dla skóry bardzo wrażliwej, naczynkowej. Niestety strasznie mnie podrażniła. NAY

Orqanique maseczka z glinką Ghassoul

To jest najbardziej popularna maseczka z Orqanique, więc ją też postanowiłam wypróbować. Genialnie ściąga zaczerwienienia. Trochę gorzej sobie radzi z zaskórnikami, ale na to mam GlamGlow. Skóra jest dobrze oczyszczona i promienna. Kupiłam ją też mojej mamie, która jej nie znosi, bo mówi, że wyciąga jej zmarszczki na zewnątrz;) mama ma suchą skórę, ja mam tłustą, wg producenta jest idealna dla każdego rodzaju skóry, ale chyba sobie nie radzi z suchymi. YAY

Sally Hansen Instant Cuticle Remover

Ten produkt był mi polecany wiele razu, w końcu go znalazłam w SuperPharm. Bardzo dobrze radzi sobie z moimi suchymi skórkami, po prostu je rozpuszcza. I wygląda na to, że będzie wydajny. YAY

Gehwol krem do stóp z mocznikiem

Kiedyś kupiłam go w promocyjnej cenie w SuperPharm w mniejszym opakowaniu i od razu następnego dnia zamówiłam dużą butlę. Jest idealny. Stopy po nim są gładkie, żaden krem jeszcze tak dobrze na nie nie zadziałał. YAY

Gerlasan krem do rąk z mocznikiem

Zachęcona wspaniałym kremem do stóp, dokupiłam ten do rąk, ale niestety ten się tak dobrze nie sprawdza. Za prawie 30 zł spodziewałam się czegoś lepszego. NAY

Tołpa regenerujący krem koncentrat do rąk

Ten krem kupiłam w Hebe w promocyjnej cenie 5,99, jego normalna cena to 9,99. Bardzo dobrze nawilża dłonie, szybko się wchłania i się nie klei. YAY

Lirene Krem-maska z mocznikiem do stóp

Zachęcona pozytywnym działaniem mocznika na moje stopy kupiłam także ten krem do stóp, można nałożyć grubszą warstwę + skarpetki i wtedy działa jako maska. Niestety użyłam go kilka razy i nie zauważyłam żadnej różnicy. NAY

Maybelline lakiery do paznokci Gel Nail Color Super Stay 7 days w kolorach 635 Surreal [niebieski] i 230 Berry Stain [fioletowy]


Fioletowy trzymał się na paznokciach 8 dni, w 6 dniu miałam lekko starte końcówki. Zachęcona świetną jakością kupiłam także niebieski, niestety tutaj już po 2 dniach miałam starte końcówki. Po 5 dniach go zmyłam. Jestem zadowolona z jakości, mam ochotę na jeszcze jeden kolor, ale poczekam na jakąś promocję:) YAY

Maybelline Mega Plush Volume tusz do rzęs

W końcu pojawił się w Polsce:) mimo negatywnych opinii i tak postanowiłam go kupić, ponieważ testuję wszystkie tusze Maybelline. Ten niestety mnie nie porwał, rzęsy delikatnie wydłuża, trochę pogrubia, ale daleko mu do ideału. Na moim pierwszym miejscu z tuszy Maybelline wciąż pozostaje The Colossal Go Extreme. NAY
Happy September!


Sephora Glitter Nail Polish Remover

I love glitter nail polishes but we all know how hard it is to remove it. This nail polish remover has two sponges - the normal one and the scrubbing one. It removes glitter so quickly! Highly recommended.YAY

Uriage thermal water

It might be the most popular thermal water and I finally decided to give it a go. It absorbs quickly, moisturizes very well and you can often get it on sale.YAY

Aknicare cream

I wanted to stop using creams with retinol and I heard this one is great for acne prone skin and it helps oily skin. Unfortunately it broke me out so badly.. NAY

Organique white clay mask

I was told it's a great mask for very sensitive skin like mine. Well, it isn't. It irritated my sensitive cheeks..NAY

Orqanique Ghassoul mask

It's the most famous clay mask from Orqanique and since I love trying out new masks I had to get it. It is great for reducing any redness. It doesn't remove my blackheads [GlamGlow is better] but it leaves my skin very clen snd glowing afterwards.YAY

Sally Hansen Instant Cuticle Remover

I have been looking for this cuticle remover for a while and finally I found it. It works great with my very dry cuticles YAY

Gehwol foot cream with urea

I got it a while on sale and I totally forgot about it until recently. It's the best foot cream I have ever used. It leaves my feet so soft! YAY

Gerlasan hand cream with urea

I was so pleased with my foot cream with urea so I decided to get a hand cream with urea as well. Unfortunately it doesn't work and my hand aren't even that dry.NAY

Tołpa regenerating hand cream concentrate

I got this hand cream on sale. It works surprisingly well. It keeps my hands moisturized and nurished. It absorbs quickly and itsn't sticky.YAY

Lirene Foot cream/mask with urea

Another disappointment. It doesn't work at all. And it's sticky. NAY

Maybelline nail polishes Gel Nail Color Super Stay 7 days in 635 Surreal [blue] and 230 Berry Stain [purple]


The purple one lasted 8 days without chipping so I also got the blue one, but this one started chipping after two days. I want to get more shades because I'm pleased with the formula. YAY

Maybelline Mega Plush Volume mascara

It's finally here:) I've heard a lot of negative opinions about this one but I like Maybelline mascaras and I decided to try it out anyway. It isn't good. It doesn't add any volume but it doesn't smudge. My favorite Maybelline mascara is still The Colossal Go Extreme. NAY

August 31, 2014

Yves Saint Laurent Le Teint Encre De Peau Fusion Ink Foundation first impressions / pierwsze wrażenia

Hej :-)


Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami pierwszymi wrażeniami dotyczącymi nowego pokładu Yves Saint Laurent Le Teint Encre De Peau Fusion Ink Foundation w kolorze B20 Beige. Zaznaczam, że to nie jest recenzja, podkład mam dopiero od 3 dni, ale jako, że jest od nowością i jeszcze nie ma go w Polsce [powiedziano mi, że będzie we wrześniu:)] a ja sama lubię czytać posty z pierwszymi wrażeniami, postanowiłam taki post napisać.



od lewej: YSL Le Teint Touche Eclat podkład w kolorze B20, YSL Fusion Ink podkład w kolorze B20 [?!], YSL Te Teint Touche Eclat podkład w kolorze B30.



Bardzo podoba mi się jego opakowanie. Smukła szklana buteleczka, nakładka na nakrętkę [dopiero po czasie zauważyłam, że to nakładka, wcześniej kilka minut męczyłam się, żeby podkład otworzyć, bez wylania zawartości:)] z napisem YSL. Aplikator wygląda interesująco. Ja jestem przyzwyczajona do takiej aplikacji po GA Maestro, ale widziałam w Internecie sporo narzekania na ten temat. Radziłabym to przemyśleć - Fusion Ink, tak jak GA Maestro, jest bardzo rzadki, wodnisty, dlatego wylewanie go na rękę na pewno by się nie sprawdziłoby, bo marnowałoby się za dużo produktu. Producent zaleca nakładanie go bezpośrednio na twarz [czego ja bym nie zalecała, szczególnie przy cerach skłonnych do trądziku] lub też na rękę i dalej zaaplikowanie go kolistymi ruchami. Sprawdziłam zarówno pędzlem, jak i gąbką z Real Techniques nakłada go się bardzo dobrze bez pozostawiania smug na twarzy. Co do koloru, cóż, tutaj od razu zaznaczę, że nie mam teraz w domu żadnego podkładu, który pasowałby mi odcieniem, dlatego kupiłam ten bez uprzedniego sprawdzenia koloru. Miałam w domu próbki Le Teint Touche Eclat w kolorach B10, B20 i B30, stwierdziłam, że jako, iż się opaliłam, B20 będzie idealny na lato. Fusion Ink w kolorze B20 niestety okazał się strasznie ciemny.. Cały czas zastanawiam się, czy to nie jakiś B50 zamknięty w butelce B20. 'Na szczęście' nie jest on żółty, a beżowy, więc mogłam wysmarować szyję i jakoś go testować, ale to tylko potwierdza fakt, że nie powinnam kupować podkładów bez próbek.
Ponarzekałam na kolor, teraz o samym podkładzie. Dla przypomnienia - moja cera jest baaardzo tłusta. Ekstremalnie tłusta strefa T i tłuste policzki. Fusion Ink jest bardzo lekki, co uwielbiam, a zarazem ma piękne krycie. Po nałożeniu jednej cieniutkiej warstwy nie potrzebowałam korektora, by przykryć moje naczynka i zaczerwienienia. Wykończenie ma pół-matowe, satynowe. Ja musiałam dorzucić jeszcze kilo mąki puder Vichy na wierzch, przez co u mnie wykończenie to tępy mat, tak jak lubię. Cera jest wypoczęta i rozświetlona. I jeszcze jeden bonus - nie podkreśla suchych skórek. Specjalnie nie zrobiłam peelingu dzień wcześniej, żeby zobaczyć, jak się zachowa. Sprawdził się idealnie. Na razie mamy same plusy, więc przejdę do jego trwałości. Mat utrzymuje się około 2 godziny, potem zaczynam się delikatnie świecić. Fanki azjatyckich kosmetyków, jak i same Azjatki, byłby zachwycone, bo właśnie w tym momencie miałam tak zwany dewy finish, za czym ja nie przepadam, ale z powodu testów nie mogłam zmatowić. Po 5 godzinach od nałożenia skóra świeciła się już dosyć mocno, walczyłam ze sobą, żeby tylko jej nie przypudrować, bo zmarnowałabym dzień. W pierwszym dniu podkład zmyłam po 13 godzinach. Oprócz tego, że się strasznie świeciłam, podkład z twarzy nie spłynął. Wczoraj, jako, iż nie mogłam spać, podkład nałożyłam o 4:30, zmyłam o 22, czyli mam około 17,18 godzin noszenia. Było tak samo, tak samo szybko zaczął się świecić, ale po tych 18 godzinach podkład nie zaczął się wycierać. Muszę dodać, że ja mam tendencję do częstego dotykania twarzy, tu sobie odgarnę włosy, tu sobie dotknę nosa, a podkład się nie ruszał. Nie wiem, jak w takim przypadku bywa np z suchą skórą, przy mojej tłustej robią się 'odciski palców', przez co nie wygląda to estetycznie, tutaj tego nie było.

Reasumując

- jestem zachwycona jego lekkością
- świetna trwałość! czy ja jestem jedyną osobą, która nie zmywa makijażu po przyjściu do domu? jako fanka kosmetyków z wyższej półki, ufam, że będą one dobrze wyglądały od 6/7 rano aż do 22. zawsze zastanawia mnie, co takie niektóre osoby nakładają na swoją twarz, że cyt. przez cały dzień odczuwają potrzebę zmycia makijażu.
- nie podkreśla suchych skórek, nie wchodzi w pory
- można go zaaplikować 'niechlujnie' bez smug
- będzie idealny dla mieszanych i tłustych cer, ale trzeba pamiętać o bibułkach matujących, bądź też pudrze. co do suchych cer, radziłabym użycie dobrego kremu nawilżającego

ale:

- cały czas mam nadzieję, że nastąpiła tu jakaś pomyłka i ten odcień to B50 w buteleczce B20, jeżeli nie, to nieciekawa paleta kolorów, szczególnie dla jaśniejszych cer, przynajmniej w Polsce, z tego co widziałam, w USA jest ich więcej
- ciemnieje o jakieś pół tonu
- miałam nadzieję, że to będzie idealny podkład dla mojej tłustej cery, ale niestety, jak widać poniżej, po kilku godzinach moja cera błaga o bibułki matujące i kolejną warstwę pudru:)

po 11 godzinach moja 'resting bitch face' aka 'potrzebuję pudru matującego, teraz. natychmiast.'


Uwaga, oficjalnie oświadczam, że YSL Fusion Ink zdetronizował mojego dotychczasowego faworyta Giorgio Armani Maestro. YSL jest tańszy, ma lepsze krycie, nie podkreśla suchych skórek i mam nadzieję, że B10 będzie dużo jaśniejszy.

A u Krzykli możecie dowiedzieć się, jak ten podkład zachowuje się na suchej skórze :)
-
Hey :-)


Today I would like to share with you my first impressions of new Yves Saint Laurent Le Teint Encre De Peau foundation in B20. I would also like to add that it is not a proper review, just a few random thoughts. I have been using it for 2 days only and since it's a new product I thought it would be nice to do a first impressions post.


]

L to R: YSL Le Teint Touche Eclat foundation in B20, YSL Fusion Ink foundation in B20 [?!], YSL Te Teint Touche Eclat foundation in B30.



I love this packaging. It is very sleek and elegant. The applicator is very interesting as well, it reminds me of GA Maestro foundation. I've already seen quite a few complains about it, but just think about it - it is very liquidy so in my opinion this applicator is great. You might apply it straight on your face [which I wouldn't recommend especially if your skin is acne prone like mine] or on your hand. It applies very smoothly with fingers, a foundation brush or Real Techniques foundation sponge. I find some foundations hard to apply with a brush since they leave horrible smudges but this one doesn't. Let's now talk about its shade. I have to admit I was a litte inpatient so I got it before it's arrival to Poland. I went to Sephora and got 3 samples of YSL Le Teint Touche Eclat foundation in B10, B20 and B30 and I found B10 perfect for winter but since I'm a little tan I decided to go with B20. That's why I ordered B20. And it is really dark. Like really dark. It made me even think that it must've been a mistake and it's B50 in a B20 bottle. Luckily it's not yellow, rather beige so I could wear it for tests but let me tell you, I hate applying foundations on my neck.
It's coverage is amazing. It is so light on my skin yet it perfectly covers any imperfections and redness. My skin is very 'lazy' so I need to exfoliate 3 times a week. I didn't use a face scrub on purpose to find out how it works with dry patches. It doesn't accentuate them! and it doesn't set in my enlarged pores. I didn't need to use a concealer. It has a semi matte finish itself, but like you might know, my skin is extremely oily so I had to use a setting powder so I ended up with a matte finish [my favorite one!]. It kept my skin matte for 2 hours. After that I would say my skin got a dewy finish which. After 5 hours I needed to blot my skin and use a setting powder. I didn't because I didn't want to 'ruin' the day but I really wanted to. It also oxidized a little. I am one of these person who has to touch their face. I know I know it isn't good for it, but it's my weird habbit. My foundtion looked great after 13 hours, no finger prints noticed:) On the first day I removed it after 13 hours. It is long wearing but my skin was extremely oily. The next day I wore it for 18 hours [I couldn't sleep. I woke up at 4am so I decided to get up and apply my makeup and start the day] and it didn't fade away, but I needed a setting powder after 5 hours as well.

To sum it up:
- I am so pleased with it light formula!
- great lasting power! After reading some of my favorite blogs I realized I might be the only one who doesn't remove my makeup when I get home.
- it doesn't accentuate dry patches and enlarged pores
- you don't have to pay too much attention when applying it, it won't leave any weird smudges anyway
- I would say it is perfect for combination and oily skin but you have to blot and reapply a setting powder during the day. If your skin is rather dry, I would suggest a good moisturizer

but:
- I am still hoping that it really isn't B20 and someone just made a mistake;) why is it so dark? The range of colors is great in the USA, not so great in Poland. I hope B10 is much lighter
- it oxidizes a little
- I thought I wouldn't have to blot my face during the day, but as you can see, my skin didn't look good without blotting


after 11 hours my 'resting bitch face' aka 'I need some setting powder, now.'


It's official. It is better than my current favorite GA Maestro foundation. It is much cheaper, it has a better coverage, it doesn't accentuate dry patches and I really hope B10 will match my skin tone.

August 28, 2014

Laura Mercier Caviar Stick Eye Colour in Burnished Bronze

Tak jak obiecałam, dzisiaj pokażę Wam mój drugi Caviar Stick Laury Mercier w kolorze Burnished Bronze.




Burnished Brown to dla mnie czerwonawy? brąz. Kilka lat temu nigdy bym czegoś takiego nie kupiła, bo nie lubię brązowego, ale ten odcień mi się wyjątkowo spodobał. A po nałożeniu zauważyłam, że genialnie podkreśla niebieskie oczy. Aplikacja, tak jak w przypadku Moonlight, jest dziecinnie prosta. Bardzo dobrze go się rozciera, ja, jak zawsze, preferuję palce. Co do trwałości, byłam zachwycona Moonlight, a Burnished Bronze mnie trochę zaskoczył. W końcu to ta sama firma, ta sama kolekcja, a Burnished Bronze wypadł zdecydowanie słabiej. Burnished Bronze bez bazy zaczyna się ważyć w załamaniu powieki już po 5,6 godzinach, co moim zdaniem jest niedopuszczalne, jeżeli weźmiemy pod uwagę jego cenę. Nie wiem z czym to jest związane, może fakt, że jest on dużo ciemniejszy od Moonlight? Będę go nosić z bazą, jednak jestem trochę zawiedziona i teraz już nie wiem, czy się skuszę na kolejne kolory. Niemniej jednak, ten odcień jest przepiękny i polecam go wszystkich, którzy nie mają problemu z tłustymi powiekami.



od lewej: Laura Mercier Caviar Stick w kolorze Burnished Bronze, Laura Mercier Caviar Stick w kolorze Moonlight klik, ByTerry Ombre Blackstar w kolorze Bronze Moon [recenzja wkrótce], Chanel Stylo Eyeshadow w kolorze Moon River klik

zdjęcia w 3 różnych światłach




As promised, today I want to show you Laura Mercier Caviar Stick Eye Colour in Burnished Bronze.




As you might know, I am pretty bad at describing shades, but I'd say it's a reddish brown shade. Normally I don't like brown, but this shade has caught my eye, since it's so unique so I had to get it. After applying I couldn't not notice how great it looks with my blue eyes. It applies very easily, it is also very blendable and buildable. But its lasting powder isn't as great as Moolight's from the same collection. Burnished Bronze starts creasing after 5,6 hours which is for me ridiculous considering its price tag. I don't know why Moonlight stayed on much longer. I have to say I'm rather disappointed with the quality, but the shade itself is gorgerous so I will keep wearing it with an eyeshadow primer.



L to R: Laura Mercier Caviar Stick w kolorze Burnished Bronze, Laura Mercier Caviar Stick in Moonlight click, ByTerry Ombre Blackstar w kolorze Bronze Moon [recenzja wkrótce], Chanel Stylo Eyeshadow in Moon River click

3 different lights