August 28, 2014

Laura Mercier Caviar Stick Eye Colour in Burnished Bronze

Tak jak obiecałam, dzisiaj pokażę Wam mój drugi Caviar Stick Laury Mercier w kolorze Burnished Bronze.




Burnished Brown to dla mnie czerwonawy? brąz. Kilka lat temu nigdy bym czegoś takiego nie kupiła, bo nie lubię brązowego, ale ten odcień mi się wyjątkowo spodobał. A po nałożeniu zauważyłam, że genialnie podkreśla niebieskie oczy. Aplikacja, tak jak w przypadku Moonlight, jest dziecinnie prosta. Bardzo dobrze go się rozciera, ja, jak zawsze, preferuję palce. Co do trwałości, byłam zachwycona Moonlight, a Burnished Bronze mnie trochę zaskoczył. W końcu to ta sama firma, ta sama kolekcja, a Burnished Bronze wypadł zdecydowanie słabiej. Burnished Bronze bez bazy zaczyna się ważyć w załamaniu powieki już po 5,6 godzinach, co moim zdaniem jest niedopuszczalne, jeżeli weźmiemy pod uwagę jego cenę. Nie wiem z czym to jest związane, może fakt, że jest on dużo ciemniejszy od Moonlight? Będę go nosić z bazą, jednak jestem trochę zawiedziona i teraz już nie wiem, czy się skuszę na kolejne kolory. Niemniej jednak, ten odcień jest przepiękny i polecam go wszystkich, którzy nie mają problemu z tłustymi powiekami.



od lewej: Laura Mercier Caviar Stick w kolorze Burnished Bronze, Laura Mercier Caviar Stick w kolorze Moonlight klik, ByTerry Ombre Blackstar w kolorze Bronze Moon [recenzja wkrótce], Chanel Stylo Eyeshadow w kolorze Moon River klik

zdjęcia w 3 różnych światłach




As promised, today I want to show you Laura Mercier Caviar Stick Eye Colour in Burnished Bronze.




As you might know, I am pretty bad at describing shades, but I'd say it's a reddish brown shade. Normally I don't like brown, but this shade has caught my eye, since it's so unique so I had to get it. After applying I couldn't not notice how great it looks with my blue eyes. It applies very easily, it is also very blendable and buildable. But its lasting powder isn't as great as Moolight's from the same collection. Burnished Bronze starts creasing after 5,6 hours which is for me ridiculous considering its price tag. I don't know why Moonlight stayed on much longer. I have to say I'm rather disappointed with the quality, but the shade itself is gorgerous so I will keep wearing it with an eyeshadow primer.



L to R: Laura Mercier Caviar Stick w kolorze Burnished Bronze, Laura Mercier Caviar Stick in Moonlight click, ByTerry Ombre Blackstar w kolorze Bronze Moon [recenzja wkrótce], Chanel Stylo Eyeshadow in Moon River click

3 different lights



August 26, 2014

Chanel Nail Polish in Orage 631

Czujecie już jesień?:))) To moja ulubiona pora roku!:)))

Dzisiaj pokażę Wam mój nowy lakier do paznokci - Chanel w kolorze Orage 631.


Jest to mój pierwszy lakier do paznokci z wyższej półki. Od dawna marzę o lakierze Chanel Taboo, ale jako, że jest on dostępny w stałej ofercie, jeszcze go nie kupiłam:) Okazało się, że Orage też nie jest limitką, ale tak mi się spodobał, że postanowiłam go kupić. Dlaczego tak długo zwlekałam? Po pierwsze - 115 zł za 13ml? Po drugie, słyszałam, że lakiery Chanel nie są najlepszej jakości i szybko odpryskują.
Kolor Orage jest opisany jako szarawy niebieski, co widać w butelce, na paznokciach już nie tak bardzo, dla mnie wygląda na bardzo ciemny szary. Przypomina mi lakier OPI, który miałam kilka lat temu, nie mogę sobie przypomnieć jego nazwy, ale gdy sobie przypomnę, to napiszę:) Od jakiegoś czasu szukałam bardzo ciemnego lakieru, który nie jest czarny i go znalazłam. Nie podoba mi się cienki pędzelek, osobiście wolę trochę szersze, ale wiem, że węższe mają swoje zwolenniczki, bo podobno lepiej można nimi manewrować przy skórkach. Jak wyżej wspomniałam, słyszałam, że lakiery Chanel nie są zbyt trwałe. U mnie w momencie pisania tej notki mija czwarta doba a lakier trzyma się idealnie. Nie ma zdartych końcówek, nigdzie nie odpryskuje a cały dzień pracuję przy komputerze. Ja jestem bardzo zadowolona z zakupu, rozumiem, że cena tego lakieru może być zaporowa dla niektórych, a dla innych po prostu śmieszna [wydać tyle na lakier do paznokci?!], ale ja się jeszcze nie spotkałam z dokładnie takim samym kolorem [jak się nazywał ten Opi..?].

tu na moich brzydkich paznokciach

Hi:)


Today I'm showing you my new nail polish, my very first high end nail polish from Chanel in Orage 631. It is described as a grey blue shade, it does look bluish in a bottle but it looks darker on my nails. It reminds me of an OPI nail polish that I used to own but I can't rememeber its name. I have heard that nail polishes from Chanel aren't long lasting and start chipping very qucikly that's why I never bought it. But this shade has immediately called my name and I had to get it. I have been wearing it for 5 days without chipping. Is it worth 115PLN? I think it is. I love this shade, I have been looking for a very dark nail polish that wouldn't be black for months and I am very happy with this purchase.


on my ugly nails


August 24, 2014

Chanel Rouge Coco Shine in 95 Viva LE

Wreszcie moja! Trochę się za nią jeździłam, gdyż okazało się, że prawie wszędzie jesienna kolekcja Chanel była już w sprzedaży, tylko u mnie przez 4 dni leżała w magazynie największej Sephory i nie było nikogo, kto mógłby ją rozpakować:)) ale jest! moja piękna:)




Niektórzy 'zbierają' szminki MACa, za którymi, jak wiecie, nie przepadam. Ja natomiast 'zbieram' szminki Rouge Coco Shine. To znaczy, 'zbieram' to trochę złe określenie, ponieważ kupuję tylko te kolory, które mi się naprawdę podobają i je na bieżąco zużywam, więc zostało mi tylko kilka. Dlaczego je tak lubię? Są bardzo nawilżające, przez ich kształt bardzo łatwo się je aplikuje, nie potrzebuję do tego konturówki, równomiernie schodzą z ust i się bardzo ładnie błyszczą. Gdy kupiłam Vivę, miałam wrażenie, że jest bardzo podobna do Suspense 80, jednak Suspense jest dużo cieplejsza, mimo, że obydwie mają 'niebieski' połysk. Dla mnie są inne, dlatego dokupiłam Vivę, jednak doskonale rozumiem, że dla kogoś mogą one wyglądać tak samo. Viva 95, tak jak wszystkie Rouge Coco Shine, nie wysusza ust, jest bardzo napigmentowana [od ponad roku Rouge Coco Shine mają nową formułę, przez co nie są już sheer, tylko oprócz połysku mają także intensywniejszy kolor]. Utrzymuje się około 2-3 godziny, schodzi równomiernie. Na Instagramie widziałam, że Viva jest bardzo popularna wśród Polek i nie tylko, co mnie bardzo cieszy, bo to naprawdę piękny kolor, który w dodatku można stopniować, delikatnie wklepując uzyskujemy naturalny efekt, a dokładając kolejny warstwy intensywniejszy.


od lewej: Chanel Rouge Coco Shine Viva 95, Chanel Rouge Coco Shine Emotion 92 klik, Chanel Rouge Coco Shine Suspense 80 klik

w normalnym świetle


w bezpośrednim słońcu


It's finally mine! I had some troubles to get it, because this collection has come so late to my city and when it finally did, there was nobody to take care of it for 4 days so I wasn't able to get it but it's mineee:)




Some of you 'collect' MAC lipsticks [which I'm not a big fan of]. I 'collect' Rouge Coco Shine lipsticks, well, I don't collect them because I use them all the day and buy only these shades I really like but I do have quite a few of them. I love them because they are so moisturizng, don't smudge and you don't need a lip liner with them. Oh and they are so shiny:) When I got Viva, I thought it looked very smiliar to Suspense 80, but it turned out that Suspense is much warmer, even though both have 'blue' shine in them. Viva is very pigmentd [over year ago Chanel reformulated their Rouge Coco Shine lipsticks and they aren't sheer anymore]. It stays put about 2-3 hours, applies heavenly and doesn't set into lines. I've noticed it's the most popular shade from Chanel Fall 2014 collection:)) Have you already got it?


L to R: Chanel Rouge Coco Shine Viva 95, Chanel Rouge Coco Shine Emotion 92 click, Chanel Rouge Coco Shine Suspense 80 click




direct sunlight

August 22, 2014

Laura Mercier Caviar Stick Eye Colour in Moonlight

Hej :)



Jeżeli obserwujecie mnie na Instagramie, to na pewno zauważyliście, że w ostatnim czasie 'przerzuciłam się' na cienie do powiek w kredce. Są bardzo wygodne, bardzo szybko się je aplikuje i do tego bardzo łatwo przewozi, mamy pewność, że nic nam się nie wysypie. Ostatnio zainteresowała mnie nowa letnia kolekcja Laury Mercier, w której znalazły się także nowe kolory jej słynnych Caviar Sticks. Z sześciu dostępnych odcieni wybrałam sobie dwa, Moonlight i Burnished Bronze [na blogu w przyszłym tygodniu].


Moim pierwszym cieniem w sticku? kredce? był Chanel Moon River, który przed dwoma laty skradł moje serce, niestety, niedługo mi się skończy. Moonlight jest od niego trochę cieplejszy, ale także bardziej napigmentowany i o wiele trwalszy. Moonlight noszony bez bazy wytrzymuje około 10 godzin, po czym zbiera się w załamaniu [moje powieki są bardzo tłuste], przy czym on sam nie blaknie, intensywny kolor utrzymuje się przez cały dzień. Aplikacja jest banalnie prosta, wystarczy rozprowadzić go na powiece, rozetrzeć delikatnie palcem ewentualne niedociągnięcia i makijaż oka gotowy. Ja lubię dołożyć jeszcze brązowy eyeliner, które nadaje mojemu spojrzeniu głębi, wizualnie zwiększa objętość moich rzęs, przy czym nie jest zbyt nachalny, gdyż jest zbliżony kolorystycznie do cienia do powiek. To jest mój pierwszy cień do powiek Laury Mercier. Jak wyżej wspomniałam, nabyłam jeszcze jeden z tej kolekcji w ciemniejszym kolorze, ale jestem tak zachwycona ich jakością, że na pewno jeszcze kiedyś skuszę się na inne kolory.



od lewej: Laura Mercier Caviar Stick Eye Colour w kolorze Moonlight, Chanel Stylo Eyeshadow w kolorze Moon River [klik], ByTerry Ombre Blackstar w kolorze Bronze Moon [wkrótce na blogu]

bez lampy



z lampą


i oczywiście jak zawsze przypominam o rozdaniu Bath&Body Works klik!
Hi:)



If you have been following me on Istagram for a while, you might already know that I've just recently jumped on the eyeshadows in a stick bangwagon. They are so easy to use, long-lasting and travel friendly. I have never tried Laura Mercier famous caviar stick and I have to admit that her recent summer collection has caught my eye and I got two shades - Moonlight and Burnished Bronze.


My very first eyeshadow stick was Chanel Moon RiverRiver, which was released two years ago, but unfortunately it was limited edition. Moonlight is warmer than Moon River, yet more pigmented and it stays put much longer! Without a primer, it stays on for 10 hours, after that it starts to crease a little but it doesn't fade away [my eyelids are very oily]. It incredible easy to use, you just apply it onto your eyelids, blend the edges and you are done. I like to add some brown eyeliner to make my eyelashes look thicker. It's my first Caviar Stick, like I said, I already got Burnished Bronze as well but I might get more shades because I'm so pleased with the quality.



L to R: Laura Mercier Caviar Stick Eye Colour in Moonlight, Chanel Stylo Eyeshadow w in Moon River [click], ByTerry Ombre Blackstar in Bronze Moon [soon on the blog]

without flsh



with flash

August 16, 2014

Guerlain 4 Eyeshadows in 15 Les Sables

Hej :-)


Dzisiaj chciałabym pokazać Wam moją nową paletkę Guerlain, która zawiera cztery cienie do powiek. Pochodzi ona z najnowszej kolekcji, niestety nie mam pojęcia kiedy ukaże się ona w Polsce, ale myślę, że niedługo.



Jak wiecie, albo i nie wiecie, nie lubię za bardzo ciepłych cieni do powiek, paletę kupiłam na podstawie zdjęć promujących nową kolekcję, ponieważ wtedy jeszcze nie było żadnych swatchy w Internecie i trochę się 'nacięłam', ponieważ wyglądały 'zimniej', a w rzeczywistości paletka składa się z ciepłych brązów i brzoskwini. Wszystkie kolory są bardzo napigmentowane, trzy z nich to maty. Bardzo dobrze się rozcierają na mokro i na sucho. Jako posiadaczka bardzo małych oczu unikam ciemnych cieni, dlatego najciemniejsze w takich paletkach zawsze nakładam jako eyeliner na mokro skośnym pędzlem. Muszę przyznać, że dotychczas nie byłam wielką fanką cieni Guerlain, mimo bazy zbierały mi się w załamaniach, ale tutaj chyba ulepszyli formułę, gdyż cienie bez problemu wytrzymują 15 godzin [z bazą Wet n Wild]. Brzoskwiniowy [cała powieka] i jaśniejszy brąz [załamanie] trochę się zlewają na zdjęciu, jednak musicie uwierzyć mi na słowo, że dają bardzo ciekawy, naturalny efekt. Idealny makijaż na dzień albo na wieczór, do bardziej podkreślonych ust. Cieszę się, że kupiłam tę paletkę, mimo, że jest taka ciepła, bardzo dobrze się u mnie sprawdza. W tej kolekcji dostępne są jeszcze dwie czwórki - jedna z fioletami a druga z szarościami. Nie wiem jeszcze czy się skuszę na resztę, chyba poczekam aż się w końcu pojawią w Polsce i będę mogła je 'zmacać':-))


jak zawsze przepraszam za zarośnięte brwi, jeszcze do końca mi nie odrosły i przy okazji możecie 'podziwiać' jak mi się utlenił podkład 40 minut pod nałożeniu :-)



zdjęcia z lampą



i jak zawsze przypominam o rozdaniu! w poprzednim poście :-)

Hi :-)


Today I would like to show you my new Guerlain eyeshadow palette from new Fall collection.



If you might know, I don't like warm toned eyeshadow, I got this palette basing on Guerlain official pictures and it looked more netural toned so you might tell that I was a little very surprised when it arrived because I wasn't expecting such warm toned brown and peachy eyeshadows. They are very pigmented, blend easily wet or dry. I have very small eyes so I tend to use darker shades as an eyeliner. I have to admit I wasn't a big fan of Guerlain eyeshadows because they didn't last on me, but they might have changed their formula because with a primer they last on me 15 hours without creasing. They don't photograph well, because it's because my skin is fair, but you can't almost see a difference between the peachy shade and the light brown shade [crease] but you have to believe me that this combo looks really lovely. I'm glad that I got this palette, even though it's so warm. It's a perfect palette for an every day look.


like always, I apoligize for my hairy eyebrows, I'm still waiting for them to grow after a bad waxing at Benefit Brow Bar, and you can also 'admire' how my foundtion oxidized after 40 minutes after applying.



with flash